Takie sobie myśli dookoła książek

03. 05.2015

Zajrzałam dziś do zapowiedzi w mojej ulubionej księgarni. I co? O rany. Oprócz zapowiadanego tomu szóstego „Patroli” w zapowiedziach pojawił się  tom czwarty Opowieści z meekhańskiego pogranicza, dziesiąty i ostatni tom „Cieni Pojętnych” Tchaikovskiego ( ratunku zdążyłam dopiero przeczytać pierwszy tom!!!) kolejny tom Petera V. Bretta (tron z czaszek księga 1), nowa książka Martyny Raduchowskiej, nowa książka Jacka Piekary – z poczytnej serii Ja inkwizytor… A no tak jest jeszcze nowa książka Camili Lackberg…. Ratunku….

————————————————————————————————————————————

12. 03. 2015 Dzisiaj zmarł Terry Pratchett.
Kolejny w tym roku po Leonardzie Nimoy’u człowiek który wiele dla mnie znaczył. Do licha, ciśnie się na usta okrzyk, że tacy ludzie powinni żyć wiecznie. A z drugiej strony… jakże egoistyczne jest takie myślenie. Dopiero czytając notkę o śmierci dowiedziałam się, że ten błyskotliwy pisarz był we wczesnym stadium Alzheimera. Cóż za straszna perspektywa dla tak błyskotliwego umysłu.  Starość ma swoje prawa. Jednym z nich choć brzmi to strasznie – jest prawo do śmierci. Żegnaj, drogi Panie Dysku. Twoje książki z których do mnie mówisz, staną się tym cenniejsze…

11. 03. 2015 Legimi – czyli baju baju, poczytasz ty sobie

O założeniu strony z mikroblogiem myślałam już jakiś czas temu, ale jak to zazwyczaj – nigdy nie było czasu. Aż do dziś. Bezpośrednim zaś powodem, że się wreszcie zmobilizowałam – była wielce niesatysfakcjonująca przygoda z serwisem Legimi.
Teoretycznie serwis ten oferuje możliwość wykupienia abonamentu czytelniczego na ebooki. Alleluja, nareszcie, pomyślałam sobie, obrzucając krytycznym spojrzeniem uginające się pod ciężarem książek półki i stosiki poustawiane pieczołowicie po kątach. Radośnie wyczytałam regulamin, założyłam konto na najwyższy limit i…. Kiszka proszę Państwa. Dokładniej jelito grube z zawartością

Chcę ci ja pobrać aplikację na komputer… Windows 8… Siódemka nieobecna ( że już o takiej fanaberii jak apka na Linixa nie wspomnę). Mam wszędzie Win 7. No trudno, pobiorę sobie na czytnik… i kolejny zonk. Kindle to nie czytnik… czytnik to Onyx. Tabletu nie mam, bo po kiego mi tablet, jak mam Kindla i laptop? Komórka też odpada, bo wzroku sobie czytając na niej psuć nie będę. Mam sobie kupić nowy czytnik albo nowy system operacyjny, żeby czytać książki z Legimi?!  Logika zaśmiała się szyderczo i uciekła pod stół, skąd wystawiła na mnie palec. TEN PALEC.

I w taki to sposób obeszłam się smakiem. Konto zamknęłam i tyle. Zamiast dorwać się do wielkiego czytelniczego żarcia obeszłam się smakiem.
O czym Wam ku przestrodze donoszę.

One thought on “Takie sobie myśli dookoła książek

  1. Właśnie sobie wyobrażam tą rzeszę czytelników, którzy nabywszy sobie Kindle’a (który urządzeniem jest cudnym do czytania w niemal każdych warunkach, a wersja z dostępem do sieci komórkowej ma podejrzanie wiele wspólnego z Hitchhiker’s Guide to the Galaxy) i z rzeczonym w dłoni ruszyli do Legimi nachapać się tanich książek.

    Po czym zobaczyli że nie ma rady. Wepchnęli Kindle’a do starego pudełka po butach i nabyli sobie „certyfikowany” czytnik. (Tak, Legimi ma czelność nazywać te czytniczki z Androidem „certyfikowanymi”).

    Jak bujnej wyobraźni bym nie miał, tak tej rzeszy wyobrazić sobie nie umiem, przykro mi…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *