Sigurdardottir Lilja – Pułapka

Kategorie: Kryminał, Obyczajowa

Książka reklamowana jest jako „mroczny i niepokojący kryminał prosto z Islandii”.  Wydało ją Wydawnictwo Kobiece, więc trzeba się spodziewać też odpowiedniej dawki feminizmu. Feminizm i kryminał – mogło być całkiem ciekawie. Ale… czy to jest kryminał? Według mnie wyszła po prostu obyczajówka, gdzie oczywiście jakaś tam działalność przestępcza się toczy, ale nie to jest  niej najważniejsze. Czytaj dalej »

Grzędowicz Jarosław- Azyl

Kategorie: Fantasy, Science fiction

„Azyl” to zbiór opowiadań. Dodajmy – bardzo starych opowiadań, jeszcze z lat 80-tych i 90-tych, kiedy Autor dopiero zaczynał swoja przygodę z literaturą. Wydawane w raczkujących wtedy fanzinach czy pierwszych, dosyć efemerycznych periodykach, teraz zostały „odgrzebane” i wydane razem, uzupełnione o współczesny autorski komentarz (to akurat był bardzo dobry pomysł). Czytaj dalej »

Biernat Marta, Biernat Adam – Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów.

Kategorie: Obyczajowa, Podróżnicza

Tytuł jest trochę mylący – to jest opowieść o Islandii, a kulinaria są tylko jej częścią. Autorzy są tak dalece zafascynowani tą daleką, północną wyspą i jej mieszkańcami, że mieszkają tam przez znaczną część roku. Marta Biernat opisuje, a jej mąż Adam uzupełnia tekst fotografiami.

W założeniu nie miał to być kolejny przewodnik po wyspie gejzerów, lecz opowieść o islandzkim życiu i islandzkiej duszy. Czy to się udało? I tak – i nie. Książka jest podzielona tematycznie i tych tematów jest bardzo wiele – geologia, krajobrazy, klimat, historia osadnictwa, historia polityczna, architektura, życie codzienne, kuchnia, wierzenia (trolle!) a nawet alkohol i zjawisko, które pojawiło się całkiem niedawno, czyli masowa turystyka.  Czytaj dalej »

Kortko Dariusz, Pietraszewski Marcin- Cena nieważkości. Kulisy lotu Polaka w kosmos.

Kategorie: Reportaż

Ta książka to dla mnie trochę powrót do przeszłości – miałem 15 lat, kiedy w kosmos poleciał Sojuz 30 z polskim kosmonautą na pokładzie. Interesowałem się tym wtedy i nawet sporo wiedziałem o rakietach, statkach kosmicznych, coraz dłuższych lotach. Miałem też świadomość, że w Polsce roku 1978 propaganda szaleje na tyle, że tego co piszą po gazetach i mówią w telewizji nie można brać tak do końca za prawdę. Czytaj dalej »

Løgmansbø Ove – Vestmanna t.2 Połów

Kategorie: Kryminał

No i wyszło szydło z worka…. Tajemniczy  Ove Logmansbo, autor trylogii kryminalnej z Wysp Owczych w pewnym sensie nie istnieje. Okazało się bowiem, że jest nim dość  znany polski pisarz Remigiusz Mróz. A reszta generalnie się zgadza….

Przyznaję, cała ta mistyfikacja spowodowała, że po kolejny tom trylogii  Vestmanna , „Połów” sięgnąłem dopiero po dwóch latach, czyli teraz. Cóż więc tu mamy? Już sam punkt wyjścia jest bardzo farerski (dla porządku – Farer to rodowity mieszkaniec Wysp Owczych). Oto mamy doroczny połów wielorybów grindwali – dosyć barbarzyńską praktykę z zaganianiem ich do brzegu i zabijaniem. Z jednej strony to zdobywanie dużych ilości mięsa na zimę – a to dosyć ważne w miejscu , gdzie nie za bardzo wyrośnie coś do jedzenia – a z drugiej obyczaj, ważny czynnik identyfikacji kulturowej Farerów i integracji ich społeczności. W czasie grindu niemal wszyscy rzucają swoją pracę i biegną nad zatokę – od staruszków po dzieci. Ekolodzy protestują, UE chciałaby tego zakazać (w końcu wyspy są autonomicznym regionem Danii), ale Farerowie nie chcą o tym słyszeć i grożą ogłoszeniem niepodległości (akurat, bez duńskiej kasy nie przetrwaliby za długo….). No i właśnie w czasie owego połowu w żołądku zabitego grindwala znaleziono…. spory kawałek  ludzkiej czaszki.

Policja wszczyna śledztwo – bo co innego ma zrobić. Dania przysyła kogoś do pomocy – znowu jest to komisarz Katrine Ellegaard, ta sama, co  w pierwszej części cyklu, „Enklawie”. I znowu będzie jej pomagał Farer Hallbjorn Olsen, skazany za morderstwo, ale po apelacji wypuszczony z więzienia do czasu ponownego procesu.

A zatem tajemnicę morderstwa? wypadku? sprawki trolli? w zamkniętej społeczności mają wyjaśnić obca kobieta (a dla wielu po prostu przedstawicielka okupanta) i Farer- wyrzutek i zapewne morderca. I wszystko to w zamkniętej społeczności małego archipelagu, gdzie każdy zna każdego  i nikomu właściwie nie zależy, by wyjaśniać jakieś sprawy sprzed lat, jeżeli nawet one rzeczywiście się zdarzyły… Bo przecież one mogą oddziałać na teraźniejszość a może i przyszłość – a po co to komu.

Po wyjaśnienie Autor prowadzi nas na malutką wysepkę Fugloy, daleką i odizolowaną nawet jak na standardy Wysp Owczych. Policjantka z pomagierem z trudem, ale ustalają prawdę i to taką, która ma oparcie w dowodach. Tyle tylko, że to jakaś metaprawda, przygotowana przez kilkunastu (czyli wszystkich) mieszkańców wysepki na użytek obcych… A jak było „rzeczywiście naprawdę” – to właściwie nie ma znaczenia, skoro nikt już nie będzie pytał.

Trzeba przyznać, że książka jest sprawnie napisana, widać wprawdzie konspekt, ale jest nieźle wypełniony treścią, opisy wysp pewnie mają sporo sensu, choć jako przewodnik bym ich nie traktował.

Jeżeli więc macie ochotę na trochę nieco cepeliowskiej europejskiej egzotyki – czemu nie?