Olchowy Artur – Czarownica znad Kałuży

Kategorie: Postapokalisa

4 out of 5 stars (4 / 5)
Starszą panią jako główną bohaterkę już kiedyś dostaliśmy (i to nawet nie raz). Podobnie jak konflikt owej pani z lokalnym wikarym. Ale po pierwsze ta staruszka była wyjątkowo żwawą wiedźmą, a po drugie całość działa się gdzieś w Wilżyńskiej Dolinie, gdzie o magię dość łatwo. Staruszki w postapo jeszcze nie grali. A przynajmniej ja sobie nie przypominam. Czytaj dalej »

Bacigalupi Paolo – Zatopione miasta

Kategorie: Postapokalisa

1 out of 5 stars (1 / 5)
Kto może ten ucieka z Zatopionych miast – zalanego wodą Waszyngtonu i okolic, które stały się areną walk między frakcjami i gangami walczącymi o terytorium. Mahalia i Mouse trafiają pod skrzydła jednego z ostatnich idealistów – doktora Mahfouza. To dzięki niemu mogą zostać w miasteczku ukrytym w dżungli, bo z sierotami wojny nikt nie chce mieć do czynienia. Czytaj dalej »

Antonow Siergiej- Ciemne tunele

Kategorie: Postapokalisa

0.5 out of 5 stars (0,5 / 5) Przedstawiam Wam jedną z tych książek,  o których trudno powiedzieć cokolwiek, głównie z tego powodu, że błyskawicznie zapadają w… niepamięć. Po mniej więcej tygodniu nie pamiętałam już zupełnie o czym jest, ba, nie pamiętałam nawet imienia głównego bohatera. Całe szczęście, ze  miałam gdzieś notatki, bo inaczej musiałabym to nieszczęście przeczytać jeszcze raz. A to już byłoby bolesne, bo Ciemne tunele, to opowieść kompletnie o niczym, w kompletnie nie wciągającym świecie, z wyjątkowym upodobaniem omijająca logikę,  z arcy kartonowymi bohaterami. Bida z nędzą i kiszonym ogórkiem. Ale, że kiedyś zobowiązałam się do opisywania wszystkich książek jakie zdarzyło mi się przeczytać – cóż, uraczę Was i tym opisem, choć wierzcie mi,  recenzowanie pozycji tak nijakiej to jak praca na dawno zaoranym kartoflisku – namachasz się, namachasz, urobek żaden, a frajda poniżej wód gruntowych. Czytaj dalej »

Muszyński Piotr -Ten co walczy z potworami

Kategorie: Postapokalisa, Satyra polityczna

3 out of 5 stars (3 / 5) Przyznam, że niespecjalnie przepadam za polską literaturą fantastyczną. Ta bowiem –  jak ktoś to napisał w innej recenzji – zabetonowała się na amen. Funkcjonuje w niej kilka nazwisk gwarantujących dobry poziom i… te same motywy. Jak Marta Kisiel, to cykl z Lichotką, prawie jak Pan Samochodzik. Jak Piekara to cykl o Inkwizytorze, coraz mocniej zalatujące mizoginizmem, jak Jadowska to Dora Wilk i jej coraz mniej strawne przygody. Jak Dębski to… . I tak dookoła Wojtek. Od czasu do czasu błyśnie coś nowego, jak  Robert Wegner, czy Agnieszka Hałas.  Czytaj dalej »