Maniscalco Kerri – Królestwo Przeklętych. Piekielne Królestwa Tom 2

Kategorie: Fantasy, Romantasy

1 out of 5 stars (1 / 5)
Pierwszy tom zamiast entuzjazmu wywoływał raczej ziewanie, ale całość czytało się w miarę płynnie, a niektóre pomysły były tak absurdalne i nielogiczne, że postanowiłam sprawdzić, co będzie dalej.
Drugi tom zaczyna się dokładnie w tym momencie, w którym kończy się pierwszy. I czytelnik razem z bohaterami ląduje w piekle, gdzie ma mieć miejsce zapowiadana od dawna intryga. Czytaj dalej »

Kingfisher T. – Cierń

Kategorie: Fantasy

4 out of 5 stars (4 / 5)
Kiedy sięgam po kolejną książkę Kingfisher, już trochę wiem, czego się spodziewać. Wiem, że autorka zdemoluje znany motyw, podejdzie do niego z innej strony albo rozbierze na czynniki pierwsze i złoży z nich całkiem inną mozaikę, która tylko z daleka przypominać będzie pierwotny obrazek. I trochę zakładam się sama ze sobą, czy zgadnę, co tym razem zaserwuje. Czytaj dalej »

Matkowski Krzysztof – Trzecia część człowieka

Kategorie: Fantasy, Urban fantasy

3 out of 5 stars (3 / 5)
Są takie książki, które po skończonej lekturze zamiast szczegółów fabuły zostawiają w pamięci jakieś skojarzenie lub wrażenie, które często da się opisać krótkim zdaniem, czasem słowem. I to skojarzenie łączy mi się z daną książką na dość długi czas. Z Trzecią częścią człowieka kojarzy mi się jedno słowo: „konsekwencja”. Czytaj dalej »

Faizal Hafsah – Herbaciany sztorm

Kategorie: Fantasy

1 out of 5 stars (1 / 5)
Jest to pierwsza i pewnie nie ostatnia książka, na którą trafiłam, a która sprawia wrażenie, że napisał ją ChatGTP. Tak na zasadzie: „weź wszystkie najlepiej się sprzedające serie fantasy ostatnich lat, dodaj do tego wampiry i napisz YA, korzystając ze wszystkich klasycznych motywów i tropów”. I tak właśnie mógłby powstać Herbaciany sztorm. Czytaj dalej »

Maas Sarah J. – Dwór Srebrnych Płomieni ( t.4 Dwór Cierni i Róż)

Kategorie: Fantasy, Romantasy

4 out of 5 stars (4 / 5) Tom czwarty popularnej serii Dwory, jest swoistą rehabilitacją, za „cienki w uszach” tom  3,5. Tym razem prawie nie ma Feyry i Rhysa. I bardzo dobrze, bo w mojej opinii przez akcje w poprzednim tomie, te postacie zgrały się co cna i mocno znudziły. Nie ma też praktycznie Elaine. Mam wrażenie, że autorka zwyczajnie nie miała pomysłu co zrobić z tą siostrą Feyry. W efekcie po kartach książki plątała się postać widmo, niby pozytywna, a jednak denerwująca swoją nijakością  czy może bardziej – sztucznością. Niby obecna, ale jednak jej nie ma. A jak już się pojawiała, to wręcz zaczynałam w myślach prosić autorkę, żeby może tę niedoróbkę litościwie, ku uldze innych bohaterów i czytelników uśmierciła. Gdzieś w tle znikają też Amrena, Morrigan, Azrierl. O kim zatem jest ta opowieść? O Neście. Czytaj dalej »