Kang Lydia, Pedersen Nate – Szarlatani. Najgorsze pomysły w dziejach medycyny

3 out of 5 stars (3 / 5)
Szarlatani, wbrew tytułowi, nie opowiadają tylko o oszustach starających się wzbogacić na cudzym zdrowiu, ale też, a może raczej przede wszystkim, o braku wiedzy: anatomicznej, chemicznej, medycznej, który powodował, że kuracje często były bardziej szkodliwe niż sama choroba.
Autorzy prowadzą czytelnika trochę przez epoki (w końcu każde odkrycie czegokolwiek mogło być odkryciem lekarstwa na… cóż… cokolwiek), a trochę przez mody na kolejne metody leczenia.
Zaczynając od puszczania krwi i pijawek wielokrotnego użytku, przez leczenie rtęcią, radiacją, falami radiowymi, strychniną, po cucenie topielców za pomocą lewatywy (niekoniecznie w tej kolejności).
Dostajemy solidny i przekrojowy zbiór dosyć zabójczej medycyny. I trochę świadomej szarlatanerii też. Wszystko podane dość lekkim stylem, który pozwala łatwiej przetrwać bardziej… niesmaczne rozdziały.
Niestety, czasem lekki, ale nadal popularnonaukowy styl zmienia się w kolokwializmy, kiepskie żarty, próby ironii i konwersacji z czytelnikiem. Tak średnio dwa razy na rozdział zostajemy uraczeni tego typu kwiatkiem, co psuje efekt profesjonalnego tekstu i pasuje do reszty jak pięść do nosa. Wybija też z rytmu czytania.
Ciekawa lektura dla zainteresowanych tematem. Tylko na humor trzeba przymknąć oko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.