

(2,5 / 5) Nie ma to jak mieć wśród znajomych fanów powieści Sarah Maas. Stały dopływ tomiszcz zapewniony :). Tomiszcz, bo autorka jeńców nie bierze i powieść poniżej 400 stron u niej w zasadzie nie istnieje. Żeby była jasność – nie narzekam.
Gdyby nie moje koleżanki, pewno nie sięgnęłabym ani po Dwory ani (ponownie) po cykl Szklany Tron. Ponownie, bo kiedyś już spróbowałam przeczytać pierwszą powieść. Nie było to spotkanie udane, bo jeśli dobrze pamiętam – dotrwałam tak do połowy zanim ostatecznie zasnęłam.Tym razem zdecydowałam się przebrnąć tom pierwszy i sięgnąć po kolejne. A ponieważ w mojej opinii nie ma sensu recenzować ich pojedynczo zdecydowałam na recenzję trzech na raz. Czytaj dalej »