Łabędzi śpiew – jak możemy się domyśleć na podstawie okładki ,to kolejna wariacja na temat końca tego świata , czy może bardziej świata „po”. Opis z tylnej okładki sugerował, że mamy tu, zaraz jak to leciało… „arcydzieło literatury postapokaliptycznej i epopeje grozy”. Acha. Dalej było coś o Kingu i jego Bastionie. Groza, King, Bastion? No dobrze, zobaczmy zatem jak blisko Kinga i jego Bastionu leżało owo arcydzieło. Czytaj dalej »
Science fiction
Szmidt Robert J. – Alpha Team (dwugłos)
Kategorie: Fantasy, Postapokalisa, Space opera
Autora znałam dotąd z całkiem niezłej Samotności Anioła Zagłady, więc za Alpha Team brałam się bez złych przeczuć, za to z nadzieją na kolejną całkiem niezłą postapokalipsę (co sugerowała nawet okładka). Niestety, po dwóch całkiem niezłych opowiadaniach snujących wizje świata „po”, a dokładniej Polski „po” i jednym niezbyt udanym, autor w moim odczuciu wykonuje mentalnego fikołka i przenosi się w klimaty typowej fantasy, by na koniec znowu wywinąć fikołka i przenieść się w klimaty rodem niemalże z Obcego. Czytaj dalej »
Glukhovsky Dmitry – Futu.re
Kategorie: Science fiction
Jak zapewne niektórzy czytelnicy wiedzą, recenzje staram się pisać tak, by nadawały się nawet dla najmłodszych czytelników. Nie znaczy to bynajmniej że próbuję je spłycać; staram się natomiast nie używać słownictwa powszechnie uznanego za nieparlamentarne, co – z racji odziedziczenia dość wybuchowego temperamentu – nie przychodzi mi łatwo.
Toteż się staram, żeby Tobie, drogi Czytelniku, oko nie więdło. Ale tym razem może mi nie wyjść. Bowiem Futu.re to nie jest zła książka – odmawianie Glukhovskiemu warsztatu byłoby poważnym nadużyciem. Wyszła mu natomiast książka bezdennie obrzydliwa, nad którym to tematem zamierzam sobie pofolgować. A zatem:
Disclaimer: niniejsza recenzja jest przeznaczona dla użytkowników 18+. Może zawierać cytaty, momenty, różne gatunki ohydy oraz słowa nienadające się do druku. Czytaj dalej »
Peter F. Hamilton – Gwiazda Pandory 1. Ekspedycja
Kategorie: Science fiction, Space opera
Zapewne każdy fan science-fiction (bądź ktokolwiek będący choć po części nerdem) zgodzi się ze mną – od czasu do czasu jakaś mała space opera nie jest zła. Tą książkę dostałem do łapy – jak wiele innych zresztą – bez żadnej rekomendacji. Ba – nawet z informacją, że właścicielka czytała już coś autora, ale na kolana jej nie rzuciło.
Cóż – westchnąłem – najwyżej odłożę to w połowie, choć nie lubię zostawiać niedokończonych lektur (jest to wyraz skrajnego niesmaku, a taki nie aż tak łatwo u mnie wzbudzić; udało się to jak na razie bodaj dwóm autorom). Nie spodziewałem się wiele: ot, ludzi jako cywilizacji przemierzającej już przestrzeń, może jakiegoś zabójstwa, może paru kosmitów.
I w pewnym sensie się nie pomyliłem.
Max Kidruk – Bot (dwugłos)
Kategorie: Science fiction
Wzięty do ręki „Bot” konfunduje.
Z jednej strony – mamy obiecujące nazwisko. No dobrze, obiecujące dla kogoś kto fantastykę pisaną przez ludzi ze Wschodu – Rosjan, Ukraińców i tym podobnych – pochłania z pieśnią na ustach. Do tego jeszcze graficzka która z jednej strony kojarzy mi się z estetyką rasy Exo z Destiny, a z drugiej – z serią webkomiksów Automata / Silverside którą publikują autorzy Penny Arcade. Oba skojarzenia są bardzo przyjemne.
Z drugiej strony mamy wypisany ogromnymi literami tytuł „Bot”, który dla informatyka jest tyleż wieloznaczny, co nieprecyzyjny, i do kompletu jeszcze taki oto wers: „kiedy ludzie stają się nadludźmi, łatwo mogą utracić człowieczeństwo”. No – jasne, z tym że przynajmniej dla mnie znaczy to bardzo niewiele i brzydko pachnie hollywoodzkim dżinglem-tagline’m, który obowiązkowo trzeba dorzucić do każdego filmu.
Oczywiście ocenianie książki po okładce do głupota. Znacznie lepiej te okładki jednak rozewrzeć i zajrzeć do środka. A co czeka w środku?
Shusterman Neal – Podzieleni
Kategorie: Satyra polityczna, Science fiction
Mało jest książek które tak walą czytelnika przez łeb, jak Podzielni. Może dzieje się tak dlatego, że dookoła nas toczą się właśnie spory światopoglądowe, które autor umieścił u podstawy swojej historii. O co chodzi? O prawo do aborcji. W książce spory na ten temat doprowadziły do wielkiej „wojny moralnej”. Wojny w całkiem dosłownym tego słowa znaczeniu, wojny w której oddziały wojskowe mające rzekomo rozdzielać zwolenników aborcji lub jej przeciwników opowiadały się po jednej lub drugiej ze stron. W efekcie uchwalono Kartę Życia. Zgodnie z nią życie dziecka jest chronione od poczęcia do 13 urodzin. Potem rodzice mogą zdecydować czy dziecko im „pasuje” czy też przekazać go do „podzielenia”, czyli mówiąc wprost rozparcelować na części. Przy czym koszmar tego pomysłu polega na tym, że postęp medycyny pozwala na… dokonanie tego bez zabijania „dzielonego”. Czytaj dalej »
Aguirre Ann – Enklawa (dwugłos)
Kategorie: Postapokalisa
Karo dożyła piętnastego roku życia, zasłużyła na imię i miejsce wśród Łowców. Od tej chwili ma zapewniać Enklawie bezpieczeństwo i pożywienie – w ciemnych tunelach otaczających schronienie nie jest łatwo ani o jedno, ani o drugie. W mroku kryją się Dzicy a jej partner – Cień, jest tajemniczy, niezbyt lubiany i trudno mu ufać. Kiedy podczas jednej z wypraw zwiadowczych odkrywają niewygodną dla Starszyzny tajemnicę zostają wypędzeni i jedyna, niewielka, szansa na przeżycie to wyjście na skażoną powierzchnię. Czytaj dalej »