
(3,5 / 5) I tym razem to już na pewno jest koniec. Wszystkie wątki rozwiązane, autorka starannie pozamiatała, nie pozostawiając czytelnikom złudzeń. Jednym słowem kurtyna. Hm… Na pewno? Trudno jest pożegnać się z ulubionymi bohaterami, trudno porzucić świat który się wykreowało.
Sprawdziłam w księgarni i cóż się okazuje? Jest jeszcze tom 3,5 oraz tom 4,5. Acha. Zanim jednak sięgnę po kolejne „dostawki” pora rozliczyć się z piątym tomem Teatru węży. Czytaj dalej »

(4 / 5) Myślałam, że trzeci tom trylogii Teatr Cieni to już koniec historii Krzyczącego w Ciemności, ciemnego maga i jego przyjaciół oraz mniej lub bardziej chętnych sprzymierzeńców. A tu proszę, pojawił się kolejny tom. I kolejne światy w które przyjdzie się zanurzyć Brune’owi. Przyznaję, podchodziłam do tej książki jak pies do jeża, obawiając się, że oto wzorem niektórych innych pisarzy dostaniemy historię ciągniętą za uszy, tylko chyba po to, żeby wierszówka była. Miło się rozczarowałam. Agnieszka Hałas nie obniżyła lotów. 

(0,5 / 5)

(1 / 5) A zapowiadało się tak dobrze. Trochę ironicznie, trochę prześmiewczo. Zgrabnie. Zabierałam się za czytanie z przyjemnością. I nagle bęc! Jak chcesz wiedzieć co się podziało przeczytaj anegdotę ze strony… jak nie chcesz, czytaj sobie tu dalej. Zgrzytnęłam zębami i zajrzałam na koniec książki do rzeczonego dopisku… przy okazji dowiadując się, że takich anegdot na końcu jest całkiem, całkiem sporo! Nie wiem jak Wam, mnie się ten koncept bardzo nie spodobał. A to dopiero początek kłopotów z Chąśbą. 