Kossak Simona – Saga puszczy Białowieskiej

Kategorie: Popularnonaukowa

Puszcza białowieska stała się „topowym” tematem za sprawą niesławnego ministra Szyszki i jego, nazwijmy rzecz po imieniu bandyckich w niej działań. A upał stojący za oknem sprawia, że tematyka lasów staje się jeszcze bliższa i ważniejsza. Od razu – żeby było jasne – nie jestem nawiedzonym ekologiem, dbałość o naturę zaczęłam już jakiś czas temu od własnego podwórka – segregując śmieci i ograniczając zużycie plastiku ale to na razie tyle. Czytaj dalej »

Saramonowicz Małgorzata – Trygław.Władca losu.Xięgi Nefasa. Tom 1

Kategorie: Fantasy

Różne warianty i kombinacje fantastyki słowiańsko-polskiej mnożą się ostatnio jak grzyby po deszczu. A to wyskakuje zza węgła strzyga do spółki z Perunem, a to któryś Bolesław straszy z kart powieści. Popieram i jeden, i drugi wariant, jest jednak z nimi pewien problem – bardzo trudno nazwać którąś ze znalezionych przeze mnie pozycji dobrą książką. Xięgi Nefasa to wariant dwa w jednym – dostajemy i rozbicie dzielnicowe, i wierzenia pogańskie, i trochę chrześcijaństwa na dokładkę. Ale niespecjalnie pomaga to w odbiorze. Czytaj dalej »

Leśniewski Sławomir – Drapieżny ród Piastów

Kategorie: Historyczna

Jesteśmy przyzwyczajeni do jednego obrazu naszej historii. Tego który wtłoczyła nam do głowy szkoła. Jak bardzo trudno wyzwolić się z tego patrzenia przekonałam się dopiero, kiedy przyszło mi się zmierzyć z historią Piastów przedstawioną przez Sławomira Leśniewskiego. I nawet jeśli później po analizie „rewelacji” wychodzą na jaw różne kwiatki i badylki w rodzaju cytowania nieistniejących źródeł,  mieszania postaci itd. – po lekturze Drapieżnego rodu musimy się zastanowić nad tym czy znana nam historia jest prawdziwa, czy to tylko kolejna wersja eksportowa, stworzona ku pokrzepieniu serc i na polityczne zamówienie. Czytaj dalej »

Domagalski Dariusz – Delikatne uderzenie pioruna ( cykl Krzyżacki)

Kategorie: Fantasy, Przygodowa

Rok temu zarzekałam się, że nie sięgnę po inne książki tego autora. Ale universum jak wiadomo jest złośliwe i książka wpadła mi w ręce na zasadzie – „ty lubisz taką historię z dodatkiem sił dziwnych to masz prezencik spodoba ci się”. Prezencik przyjęłam i leżał sobie spokojnie przez dwa miesiące, aż wreszcie nagabywana o opinię przez ofiarodawcę „spożyłam” lekturę. Początek jeszcze nie zapowiadał katastrofy. Zapowiadał za to  coś w stylu Gniewka syna rybaka, albo innej książki delikatnie młodzieżowej opowiadającej jeszcze raz o konflikcie polsko – krzyżackim i podkreślającej – jak to ostatnio w zwyczaju, międzynarodowe tło tego konfliktu. Potem było gorzej. Znacznie gorzej. Czytaj dalej »