Card Orson Scott – Zaginione Wrota

Kategorie: Fantasy

zaginione  I znowu trafiła mi się książka o której nie pisze się łatwo, choć całkiem szybko się ją czyta. W pewnym sensie to znak rozpoznawczy autora. Książki Orsona S. Carda potrafią bowiem narobić niezłego zamętu w głowie i sprawić, że przed napisaniem o nich czegokolwiek trzeba trochę pochodzić i trochę je w sobie przetrawić, bo niby w pierwszej chwili są do niczego, a jak się zastanowimy ukazują drugie denko, lub na odwrót czyta się szybko, ale po odłożeniu zastanawia  o co tak naprawdę chodziło i na wszystkie bogi – po kiego traciłam na to czas?!
Zaginione wrota to według wydawcy  „pierwszy tom  nowej serii młodzieżowej autora”.  Taki Harry Potter na odwrót. Harry jest magiczny  – jego otoczenie nie. Danny jest niemagiczny –  jego otoczenie tak. W obu przypadkach otoczenie jest wredne. Czytaj dalej »

Kearney Paul – Okręty z zachodu (Boże monarchie t.5)

Kategorie: Fantasy

okrety_zachodu

Piąty, kończący cykl tom, sądząc po tytule zapowiadał wielkie emocje. Bądź co bądź okręty z zachodu mogły oznaczać tylko jedno: nadciąga magiczna rasa prowadzona przez opętanego wizją wielkości maga Aruana.Trochę zaskoczył mnie fakt, że od historii opowiedzianej w poprzednim tomie minęło aż  17 lat, bo dotąd każdy tom był kontynuacją poprzedniego w najwyżej kilkumiesięcznych odstępach. Co do emocji rzeczywiście, było ich sporo, ale kompletnie nie takich jak się spodziewałam.  Czytaj dalej »

Gromyko Olga – Wierni wrogowie (dwugłos)

Kategorie: Fantasy

wierni  Nową książkę Olgi Gromyko kupiłam jeszcze kiedy była w przedsprzedaży. Bo, chociaż jej ostatnie dzieło czyli Wiedźma naczelna nie wywołało mojego zachwytu, to generalnie lubię ten styl pisania jakim posługuje się autorka Wiernych wrogów.  Jej bohaterowie mają do siebie i do otaczającego ich świata zdrowy dystans i ironiczne podejście. Wynika to najczęściej z tego, że  do rzeczonego świata nijak nie pasują. Szlachetne bohaterstwo jest im zdecydowanie obce. Nie ratują patetycznie świata, nie cierpią za „milijony”, a przyjaciół dobierają sobie nad wyraz niestosownie.  Do wykonywanego zawodu też mają nieco dziwny stosunek. Czytaj dalej »

Chattam Maxime – Upiorny zegar (dwugłos)

Kategorie: Kryminał, Thriller

upiorny_zegarParyż z początku XX wieku,  rozkwitający, sposobiący się do wystawy światowej. Paryż, po ulicach którego jeżdżą i  pierwsze automobile i pojazdy z „owsianym napędem”, miasto które będzie miało jako trzecie w Europie metro. Paryż pięknych sukien, wykwintnych dam, wielkich rodów, wielkiej finansjery wkraczający w belle epoque. Od razu rozwieję wasze oczekiwania – tego Paryża w książce Maxime Chattama nie ma.  Czytaj dalej »

Edelman David Louis – Multirzeczywistość (Skok 225 t.2)

Kategorie: Postapokalisa, Science fiction

multirzeczywistosc

Po drugi tom Skoku 225 sięgałam z wielką chęcią i ogromnymi nadziejami rozbudzonymi przez tom pierwszy. Infoszok zostawił mnie z licznymi pytaniami, z rozbabraną akcją i niepokojem co będzie dalej. Spodziewałam się zatem po jego kontynuacji pewnego uporządkowania akcji, rozwiązania jednych zagadek i wprowadzenia nowych.

Czytaj dalej »

Kearney Paul – Drugie Imperium (Boże monarchie t.4)

Kategorie: Fantasy

drugie_imperium W Normanii szaleje wojna. Ale niewielu w niej uczestniczących zdaje sobie sprawę z tego, że to już nie tylko wojna pomiędzy dwoma wyznaniami, nie tylko wojna o powstanie państwa nazwijmy to kościelnego, ale coraz bardziej – także wojna pomiędzy rasami. Bowiem wyprawa kapitana Hawkwooda rozdarła zasłonę pomiędzy dwoma  kontynentami. I choć ludy Normanii nie zyskały wiedzy o zachodnim kontynencie, to ci co zamieszkują zachodni kontynent przypomnieli sobie o Normanii… Czytaj dalej »

Thompson Hugh – Biała skała. W głąb krainy Inków.

Kategorie: Biografie - Dokument, Podróżnicza

biala Kogóż z nas nie poruszają inkaskie tajemnice? Tajemnicze ruiny w  dżungli, krwawe rytuały, pismo węzełkowe i wiele innych niezwykłości rozpalających wyobraźnię czytających i słuchających  o Imperium złotego władcy. Ale nikt z  nas nie zrobił tego, co  młody Hugh Thompson, który wysłuchawszy w pracy opowieści o odkrytych i ponownie zaginionych ruinach jednego z inkaskich miast nie stwierdził po prostu – „nie mam lepszego pomysłu na życie to czemu by nie odszukać tego miasta”.  Jak postanowił – tak zrobił. Razem z dwoma kolegami zebrał fundusze i po prostu wyjechał do Peru. Czytaj dalej »