Kearney Paul – Drugie Imperium (Boże monarchie t.4)

drugie_imperium W Normanii szaleje wojna. Ale niewielu w niej uczestniczących zdaje sobie sprawę z tego, że to już nie tylko wojna pomiędzy dwoma wyznaniami, nie tylko wojna o powstanie państwa nazwijmy to kościelnego, ale coraz bardziej – także wojna pomiędzy rasami. Bowiem wyprawa kapitana Hawkwooda rozdarła zasłonę pomiędzy dwoma  kontynentami. I choć ludy Normanii nie zyskały wiedzy o zachodnim kontynencie, to ci co zamieszkują zachodni kontynent przypomnieli sobie o Normanii…Czwarty tom jest moim zdaniem najmniej udanym z całego pięcioksiągu. Po pierwsze dlatego, że czytelnik jest już znużony wojennymi klimatami i tematami. Po drugie dlatego, że akurat w tym tomie wojna pokazuje jeszcze inne oblicze, to o którym tak łatwo zapominamy – a jest nim okrucieństwo wobec zwykłych ludzi, „cywilnych” uczestników zmagań. Jesteśmy w stanie zaakceptować okrucieństwo zmagających się ze sobą żołnierzy, nawet okrucieństwo wobec pokonanych przeciwników. Ale okrucieństwa, gwałty, wymyślne tortury dokonywane na bezbronnych ludziach – tego nie chcemy oglądać, ani o tym czytać. Choć rozumiem zabieg autora, który zapewne chciał w ten sposób unaocznić fakt, że w każdym z nas siedzi bestia (i jak gdyby skonfrontować ją z wilkołakami, które jawnie nazywa bestiami), a to kiedy się ujawni zależy wyłącznie od okoliczności, to jednak… To jednak źle mi się o tych wojennych okropieństwach czytało.  Mam nadzieję, że tom piąty pozwoli mi odpocząć od wojennych historii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *