Flannery Peter A. – Mag Bitewny t.I i II

Kategorie: Fantasy

0 out of 5 stars (0 / 5)

Jeśli gdzieś są smoki to na pewno sięgnę po tę książkę.  Nawet gdy jest to YA, której staram się od pewnego czasu unikać, znudzona kolejnymi wcieleniami Harrego Pottera, Mary Sue, młodocianymi wampirami itd. itp. Tym razem zapowiadało się na miks wszystkiego : smoków,  demonów, czarnej magii, nieumarłych, młodzieży z rycerskiej szkoły. Nikt jednak nie uprzedził, że do kompletu przyjdzie mi się zmagać z fatalnym wręcz językiem dzieła,  polskawym zgoła, od którego włosy stawały dęba i nóż się w kieszeni otwierał. Tak, o dziury w kieszeni też mam pretensje.. Czytaj dalej »

Szumacher Anna – Słowodzicielka

Kategorie: Fantasy

Po dużym rozczarowaniu trzema książkami nominowanymi do nagrody im. Zajdla naprawdę chciałam polubić Słowodzicielkę. Po pierwsze – liczyłam na to, że jednak poza książkami Marty Kisiel i Radka Raka nominowana została książka, która naprawdę na to zasługuje, a nie tylko ma dobry marketing na poczytnym portalu. A po drugie – Na nocnej zmianie było cudne. Lekkie, z pomysłem, zabawne i generalnie do tej pory żałuję, że autorka nie dostała za nie statuetki. Czytaj dalej »

McCLellan Brian – Sługa korony. Opowiadania ze świata magów prochowych.

Kategorie: Fantasy

Sługa korony, to prequel popularnej trylogii magów prochowych (Obietnica krwi, Krwawa kampania  , Jesienna republika). Jeśli czytaliście wcześniejsze recenzje, to wiecie już, że seria nie wzbudziła ani we mnie ani w Lashanie przesadnego entuzjazmu. Ot zgrabnie napisana seria wzorowana na Brandonie Sandersonie i tyle. Toteż po Sługę korony też nie sięgałam zbyt chętnie, tym bardziej, że to preguel, więc już z założenia samo zło. Tym większe moje zaskoczenie i zadowolenie po skończonej lekturze. Bo, Sługa Korony, to w mojej opinii najlepsza część całej serii. Czytaj dalej »

Jemisin N.K. – Pęknięta ziemia. T.2 Wrota Obelisków

Kategorie: Postapokalisa

Tom drugi Pękniętej ziemi, to niestety jeden wielki chaos w narracji. Zupełnie tak, jakby postępująca katastrofa piątej pory roku miała również wpływ na pisarstwo autorki. Poprzedni tom był historią Essun. W tomie drugim opowieść rozdwaja się na historię matki i historię córki. Essun i Nassun, obie obdarzone potężnymi zdolnościami, by nie rzec wprost – mocami, zostają coraz mocniej uwikłane w historię teraźniejszości i przeszłości świata zwanego ironicznie Bezruchem. Czytaj dalej »

Jemisin Nora K. -Pęknięta ziemia. T.1 – Piąta pora roku.

Kategorie: Fantasy, Postapokalisa

Kiedy zaczyna się piata pora roku, to co znane zmienia się w nieznane. Łagodni trawożercy stają się mięsożerni, przyjaźni dotąd ludzie zmieniają w największe zagrożenie, miasteczka zamieniają się w twierdze, a rodziny rozpadają. Kiedy ziemia się trzęsie,  z nieba sypie popiół, a woda w rzekach może zmienić się w kwas, przetrwają tylko nieliczni. Dziwnie się czyta “Piątą porę roku”, gdy w telewizji co i rusz słyszymy o pożarach w Australii. Zupełnie tak, jakby literatura była zapowiedzią kataklizmu który powoli zaczyna się dobierać  do ludzkości na ziemi. Nie mogłam się opędzić od tego wrażenia przez cały czas lektury pierwszego tomu Pękniętej ziemi. Czytaj dalej »

Schwartz Richard – Tajemnica Askiru. T.1 Pierwszy Róg

Kategorie: Fantasy

Zaczyna się dostojnie. I klasycznie. Oto do gospody na przełęczy, w której schronił się nasz bohater wchodzi… Ona. Wejście ma, że ho, ho. Gromkim głosem oświadcza, że jest maginią oraz posiadaczką magicznego miecza który wiąże się z właścicielem na całe życie. A ponieważ autor raczy nas jeszcze detalicznym opisem uzbrojenia owej Maestry, każdy jako tako oczytany w literaturze fantasy zaczyna w duchu jęczeć spodziewając się, że będzie dęto, drętwo oraz ponuro. Ja przynajmniej tak jęknęłam. I wiecie co? Nabrałam się. Czytaj dalej »

Basztowa Ksenia, Iwanowa Wiktoria – Ciężko być najmłodszym (Książę Ciemności t.1) (dwugłos)

Kategorie: Fantasy

  Literatura fantasy zza wschodniej granicy nie ma ostatnio dobrej passy. I to niestety za sprawą takich “pewniaków ” jak Olga Gromyko czy Aleksandra Ruda . Raz im się uda rzecz wyśmienita, raz znowu uraczą czytelnika takim knotem, że nie wiadomo, śmiać się czy płakać. Nie dziwcie się zatem, że porównanie książki popełnionej przez dwie debiutantki do powieści Gromyko i Rudej nie wywołało we mnie nadmiernego entuzjazmu. Postanowiłam jednak, na przekór złym doświadczeniom dać szansę Paniom autorkom. Czytaj dalej »