Po ulicach chodzą nieumarli. W zaułkach grasują loup-garrou czyli bardziej swojsko wilkołaki. Dusze po śmierci nie odchodzą w spokoju, tylko plączą się między żywymi. Pół biedy, jeśli tylko się plączą. Gorzej jeśli „zgeistują” i swoje niezadowolenie z faktu wyrwania z ciała zaczną prezentować w sposób wybitnie dla otoczenia nieprzyjemny. Jeśli to kompletu dołożymy demony i sukuby… to zabraknie już tylko aniołów żebyśmy mieli klimat jak z filmu Constantine. I podobieństwo to nie będzie przypadkowe, bowiem autor serii o egzorcyście Felixie Castorze – Mike Carey był jednym z twórców udzielających się przy komiksie Hellblazer – na podstawie którego powstał rzeczony firm. Czytaj dalej »
Author: K. Wal
Marti Gironell – Most żydów
Kategorie: Historyczna, Przygodowa
Proszę Państwa, o historii trzeba umieć pisać. Nawet, jeśli planujemy napisać książkę tylko w ogólnym zarysie opartą na faktach historycznych, to jednak winniśmy przynajmniej ten zarys poznać i nie ośmieszać się pisaniem o rzeczach które zwyczajnie nie mogły mieć miejsca. Inaczej wychodzi całkiem nieśmieszna parodia, w której autor udowadnia, jak wielkim jest leniem, ewentualnie w wersji złagodzonej, jak bardzo jego wyobrażenia rozminęły się z realiami. Teoretycznie książka opiera się na rzeczywistej historii która się wydarzyła. Czytaj dalej »
John Maddox Roberts – Operacja Marka Scypiona
Kategorie: Fantasy, Przygodowa
Chyba nie ma fana fantasy, który nie słyszał o Johnie Maddox Roberts’ie, twórcy postaci Conana Cymeryjczyka. Postacią siłacza z Cymerii autor „Operacji Marka Scypiona” zapewnił sobie miejsce w panteonie twórców fantasy. Czy słusznie mu się ono należy, to już inna sprawa, ale fakt pozostaje faktem. „Operacja Marka Scypiona”( czy raczej Hannibal Children, bo tak brzmi tytuł oryginału) to zdecydowanie mniej znane dzieło tego autora. No i tu zaczyna się mój problem. Co ja mam napisać o książce tak miałkiej i nijakiej, że zapomina się ją w kilka minut po skończeniu? Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Przewidywalność, papierowe postacie, sztampa. W zasadzie, czegóż innego można się spodziewać po autorze Conana…
A pomysł był całkiem niezły. Czytaj dalej »
Sarah Lark – Pieśń Maorysów
Kategorie: Obyczajowa, Przygodowa
W trakcie czytania kolejnych tomów Malazańskiej księgi umarłych stwierdziłam, że muszę „zaordynować” sobie coś lżejszego do czytania. Coś co zdecydowanie nie będzie ode mnie wymagało ani takiego skupienia, ani takiej uwagi, jak Malazańska. I co nie będzie emanowało atmosferą osiadającą na głowie jak ciężki namoknięty koc. Jednym słowem potrzebowałam odskoczni w postaci książki w której samo rozumienie tekstu pisanego wystarcza w zupełności do zrozumienia całości. „Pieśń” jest właśnie taką książką. Czytaj dalej »
Norman Lewis – Grobowiec w Sewilli
Kategorie: Historyczna, Podróżnicza
Zanim weźmiecie się za czytanie tej książki – zapoznajcie się ze wstępem. Zawiera informacje które pozwalają w pełni zrozumieć i docenić prozę autora. Informacja numer 2 jest natury osobistej. Kocham Hiszpanię. Jej kolory, smaki, obyczajowość. Kocham Hiszpanię i może dlatego każdą książkę o niej otwieram z ogromną tęsknotą i z wielką nadzieją, że odnajdę w niej to co tak mnie urzekło – niepowtarzalny klimat miasteczek i metropolii. Że znajdę w książce słowa których mnie brakuje. Nie trafiłam jeszcze na taką książkę i być może dlatego mogę być nieco zbyt krytyczna. A sama książką? Czytaj dalej »
Sarah Bower – Grzechy rodu Borgiów
Kategorie: Historyczna
I znowu mamy książkę w konwencji „piszemy na starość pamiętnik” czyli , stojąca nad grobem osobistość postanawia ulżyć swemu sumieniu, rozliczyć się z przeszłością, et ceatera i zasiada do pisania. Przyznaję, że ta maniera ostatnio nad wyraz popularna wśród pisarzy powieści historycznych zaczyna mnie już coraz bardziej nudzić i nużyć.
I nie jest w stanie zmienić tego fakt, że Grzechy napisane są bardzo sprawnie, nie ma w nich dłużyzn, ględzenia o niczym, tło historyczne oddane jest bardzo dobrze, a autorka nie zapomniała nawet o najdrobniejszych detalach . Czytaj dalej »
Karen Miller – Utracona Magia
Kategorie: Fantasy
Kiedy odkładałam na półkę „Przebudzonego maga” nie spodziewałam się, że spotkam się jeszcze z bohaterami dylogii. I szczerze tego żałowałam, bo sposób pisania i wrażliwość Karen bardzo mi przypadł do gustu. Z tym większym zadowoleniem powitałam nową odsłonę tej historii – „Utraconą magię”. Tytuł nie zapowiadał niczego dobrego i rzeczywiście powieść we wszystkich poruszanych aspektach ma posępny wydźwięk. Źle się dzieje w krainie Lur. Nawet bardzo źle. Krainą wstrząsają dziwne wydarzenia – mniejsze i większe pogodowe anomalie, które związani z magią ziemi Olkowie odczuwają bardzo boleśnie. Ale znacznie bardziej przerażające jest to, że nikt nie wie ani skąd się zło wzięło, ani jak mu zaradzić. Co gorsza wszelkie podejmowane próby wydają się tylko sytuację pogarszać. Czytaj dalej »