Kozak Magdalena – Tajne akta Vespera. Tom 2. Renegat

Czyli powrót do agentów ABW z problematycznym uzębieniem. Warszawa, wampiry i dużo akcji.
Wracamy do świata Vespera, tak jak można się było domyśleć po zakończeniu pierwszego tomu. Mimo że rozwiązanie było przewidywalne, to jest też logiczne. Na dodatek autorka w pełni je wykorzystała – pokazuje nam drugą stronę barykady i jednocześnie rozbudowuje świat wampirów. Po raz kolejny udowadnia, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, ale przede wszystkim nie poszła na łatwiznę, dzięki czemu Vesper jest nadal postacią sympatyczną i konsekwentną, mimo że trochę poniesioną z prądem wydarzeń.
No proszę, znaczy można – nie iść po najmniejszej linii oporu, zachować konsekwencje świata, wykorzystać na swoją korzyść nawet przewidywalne wydarzenia. Kurcze, niby to takie oczywiste i proste, a okazuje się że nie, bo wielu autorom się nie udaje.
Dostajemy fabułę, która jest konsekwencją tomu pierwszego, dobrym rozbudowaniem świata i nadal bardzo sympatyczną, bardzo filmową sensacją. Przyznaję, że chwilami trochę drażniło mnie zagubienie Vespera – owszem wynika ono z fabuły, ale czytając po sobie pierwsze dwa tomy ma się poczucie lekkiego
deja vu momentami. Całe szczęście pomagają postacie drugoplanowe.
Renegat nie cierpi na syndrom drugiego tomu, mimo że jest tu mniej zaskoczeń niż w tomie pierwszym – dostajemy dobrą rozrywkową sensację z wampirami w roli głównej.
Jakbym miała porównywać
Kłamcę z nietoperkami Magdaleny Kozak, to nietoperki zdecydowanie wygrywają.
Sympatyczna sensacja z krwiopijcami.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *