Pierwszy tom trylogii Cienia nie porywa i nie rzuca na kolana. Gdybym miała podsumować go jednym zdaniem, to brzmiałoby ono: „Książka napisana do bólu poprawnie, do bólu liniowo i do bólu drętwym językiem”. Są czasami książki w których można się do wielu rzeczy przyczepić, ale które jednak mają w sobie to „coś”. „Coś”, dzięki któremu jesteśmy w stanie wiele autorowi wybaczyć. W „Synu Cienia” nie ma nawet tego. Sztywno, drętwo, przewidywalnie. Autor prowadzi nas, czy może raczej wlecze od punktu „a” do punktu „b” w spokojny miarowy sposób – tak jak sobie w konspekcie zapisał. Fabuła rozwija się… nazwijmy to rytmicznie. Brak w niej momentów szczególnie znaczących, a nawet jeśli teoretycznie są to opisane w taki sposób, że się tego nie zauważa. Brak nagłych zwrotów czy zrywów akcji. Wszystko jest przewidywalne, jak w podręczniku do pisania książek: „jeśli brak ci pomysłu na ciąg dalszy – wprowadź nową postać. Najlepiej negatywną i z mroczną tajemnicą”. Czytaj dalej »
dwugłos
Caitlin Kittredge – Ryzykowny układ (dwugłos)
Kategorie: Urban fantasy
W Londynie znikają dzieci. Detektyw Pete Caldecott ze Scotland Yardu dostaje sprawę, jednak śledztwo urywa się zanim jeszcze dobrze się zaczęło. Jednak informator dostarcza w końcu wskazówkę, która pomaga odnaleźć jedno z dzieci. Informatorem okazuje się być Jack Winter, który zginął na oczach Pete dwanaście lat temu, a teraz przypomina chodzącego trupa. Jednak dzieci giną nadal, a żeby zmusić Jacka do pomocy pani inspektor musi najpierw wydobyć go z nałogu. Czytaj dalej »
Raymond E. Feist, Janny Wurts – Trylogia Imperium (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Tym razem powyżywam się na Trylogii Imperium ( Córka Imperium, Sługa Imperium, Władczyni Imperium).
Córka Imperium, czyli Japończycy w kosmosie. Tak jednym zdaniem można skomentować pierwszy tom trylogii napisanej przez ……No właśnie, wcale nie jest pewne czy napisał to Rajmund czy tez Janny.
Raimond Feist rzuca nas w świat, który jest jednocześnie znany i nieznany. W świat w którym najwyższym dobrem i świętością jest honor, świat w którym okazywanie uczuć jest niesmaczne, konwenanse i rytuały dławią wszystko, najwyższą łaską jest udzielenie zgody na zadanie sobie rytualnej śmierci, najwyższy władca jest tak naprawdę tylko marionetką, bogowie są ale jakoś tak mało nachalnie, zaś wszystkie ważne rody oddają się z zapałem intrygom i knowaniom nazywanym eufemistycznie wielką rozgrywką Rady. Zapachniało Japonią? Jeśli dodamy do tego jeszcze przekręcone japońskie nazwiska to ośmielę się stwierdzić, że wręcz wionęło Shogunem. Czytaj dalej »
Rachel Caine – Wyklęta (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Cassiel jest dżinem ognia i powietrza; bezcielesną istotą, której potęga dorównuje tylko jej arogancji. Jenak odmówiła wykonania rozkazu i za karę wylądowała na ziemi w ciele śmiertelnika. Nie dość, że została jedną z tych, którymi najbardziej pogardzała, nie dość, że ma wyjątkowo rzucający się w oczy wygląd – wysoka, chuda jak szkielet z białymi włosami i fioletowymi oczami, to jeszcze nie jest w stanie przeżyć na ludzkim jedzeniu i potrzebuje mocy. A tą może czerpać tylko od Strażników Pogody. Szybko okazuje się, że przy dzieleniu się mocą z Cas kobiety wyją z bólu, a panowie… wręcz przeciwnie, więc szybko znajduje się taki, który chętnie zostanie jej stałą stołówką. Czytaj dalej »
Andrzej W. Sawicki – Inkluzja (dwugłos)
Kategorie: Science fiction
Czarne Słońce, które powstało w niewyjaśnionych okolicznościach jest źródłem cennych metali i domem górników. Domem bardzo niebezpiecznym – ciążenie i trujące gazy to drobne niedogodności w porównaniu z potworami czającymi się w korytarzach. Zwalczaniem potworów jak wiadomo zajmuje się wiedźmin i Xiu – główna bohaterka jest właśnie wiedźminką. Zmutowana nie za pomocą eliksirów, tylko nanobotów i genetyki żeby przerwać anomalie przestrzenne generowane przez stwory. Żeby było jeszcze zabawniej towarzyszy jej zbroja bojowa z mózgiem poległego braciszka. Ta dwójka znajduje w korytarzach dziecko, którym Xiu zaczyna się opiekować. Dziecko o dziwo nie ma na imię Ciri. Czytaj dalej »
Joseph Nassaise – Heretyk (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Na początek cytat z okładki: „ Pierwszorzędny styl Nassise’a w połączeniu z nabierającą tempa akcją sprawia, że lektura dosłownie zapiera dech w piersiach. Clive Barker” No cóż, zobaczmy zatem cóż to za dzieło, przy czytaniu którego mamy się nieledwie z wrażenia udusić…. Historia opiera się na kilku ogranych schematach, wykorzystywanych w ostatnich czasach do bólu i zanudzenia. Zło dążące do przejęcia władzy nad światem? Jest. Nekromanta na usługach zła? Obecny! Bohater pozytywny, obowiązkowo dźwigający na barkach brzemię osobistej tragedii? Melduje się na rozkaz! Tajemnicza organizacja? Też obecna. Czytaj dalej »
Adam Blake – Oszustwo znad Morza Martwego (dwugłos)
Kategorie: Kryminał
Jeśli szukaliście tytułu całkowicie rozmijającego się z treścią książki, to Oszustwo jest tego najlepszym przykładem. Zarówno tytuł jak i opis na okładce sugerują nam, że autor wzorem Dana Browna pomknął w kierunku którejś z kontrowersyjnych teorii historyczno – teologicznych. Nic bardziej mylnego. Oszustwo, to jedna z bardziej „rasowych” powieści detektywistycznych, jakie udało mi się ostatnio przeczytać, a z całego okładkowego bełkotu najbliższe prawdy okazało się tylko jedno zdanie: „ta książka trzyma w napięciu od pierwszej, aż do ostatniej strony”. Podsumowując, największym oszustwem w Oszustwie jest tytuł i podtytuł. Czytaj dalej »