Książki fantasy przyzwyczaiły nas do kolorowych intensywnych okładek. Okładek wręcz rozwrzeszczanych. A, jak sami widzicie okładka Mroczniejszego odcienia magii jest bardzo stonowana i bardziej kojarzy mi się z baśniami z mojego dzieciństwa niż z fantasy. I chyba właśnie dla tej okładki ją kupiłam. Czytaj dalej »