Watała Elwira – Seks w królewskich alkowach (dwugłos)

seks-w-krolewskich-alkowachSławomir Koper, specjalista od książek historyczno-plotkarskich, dorobił się konkurencji. Pani Watała co prawda znalazła dla siebie trochę inną niszę wydawniczą – koncentruje się głównie na seksie na różnych dworach, ale treść książek czasem się pokrywa z tym, co wydawała Bellona.
Książka wygląda kusząco – sztywna oprawa, porządny biały papier, kredowa wkładka z portretami władców i ich żon. Wydania Bellony mogą się spalić ze wstydu, ale w końcu nie należy oceniać książki po okładce.


Autorka skupia się na królach, ich nocach poślubnych, żonach, kochankach, nimfomaniach i impotencji. Na tym jak kochanki wpływały na królów, królowe i jakie to miało skutki dla państwa. Na tapecie lądują: Ludwik (o numerze dowolnym), Henryk (też rzecz jasna w kilku wersjach), ród Borgiów, Tudorów i Zygmunt August.
Wpływ sypialni na politykę jest pokazany jasno i ciekawie – przynajmniej na początku. Niestety w okolicach jednej trzeciej, mniej więcej, zamiast lekkiego tonu i dystansu historyka (który niezmiennie prezentuje Koper) mamy nagle nadmiar słów na k, c, p i tym podobnych, które pasują bardziej do rozmów gimnazjalistów niż książki, co by nie było, historycznej. Zamiast bezstronności historyka mamy ocenianie, ganienie i popieranie konkretnych stron. Cytaty są albo bardzo dosadne, albo trudno stwierdzić czy są czyimś wyobrażeniem i interpretacją, czy pochodzą ze źródeł z epoki (albo jedno i drugie). Seks w królewskich alkowach bardzo szybko z lekko napisanej książki historycznej przeradza się w plotkę, taką powtarzaną przez kumoszki emerytki erotomanki, które to z nudów i złośliwości komentują pożycie sąsiadów.
Dosadność, dosłowność i słownictwo uważane za mało eleganckie są czasem potrzebne, czasem mogą być świetnym środkiem stylistycznym, czy też oddawać charakter postaci, ale nadużywanie ich w książce popularnonaukowej pasuje jak wół do karety i (zwłaszcza) w tym przypadku wpływa na odbiór i postrzeganie treści.
Wiedzy i lekkiego stylu nie można autorce odmówić, ale Seks w królewskich alkowach z pozycji historycznej zmienia się w plotkarską, przez co robi się strasznie nudny. A podwórkowe słownictwo jest na dłuższą metę męczące i irytujące.
Lekki gniot.

——————————————————————————————————————————————- by Atisza

Zgadzam się w całości z opinią Shany. Co prawda nie za bardzo przepadam za podglądaniem, ale nikt nie może zanegować roli królewskiego seksu w historii Europy. Jeśli zatem chcemy mieć szeroki ogląd tego co się w historii tego czy owego kraju działo – musimy znać i ten, jakże intymny fragment układanki poznać. Co innego jednak poznawać fragment historii, a co innego uprawiać coś co trudno określić inaczej jak historyczny magiel. Co innego zastanawiać się jak łóżkowe przygody wpływały na  decyzje królów, a co innego ekstcytować się tym czy nastolatek wiedział co z robić ze swoim przyrodzeniem, tudzież zamiast źródeł historycznych cytować nędznej jakości czytadła, takie harlequiny z późniejszych epok. W dodatku ten język…. w którymś momencie zaczęłam wręcz odnosić wrażenie, że pani Watała jest zwyczajnie zażenowana tematem i to swoje zażenowanie stara się ukryć pod przaśnym rechotem. Ten rodzaj “dowcipu” i humoru jest może odpowiedni po którymś tam piwie, ale niekoniecznie pasuje do książki w zamyśle  popularnonaukowej. Szybko poczułam się znużona ilością i jakością rzeczonego słownictwa i książki nie dokończywszy (a to jak wiecie wielce rzadko mi się zdarza) odłożyłam na półkę.

Nie polecam.

2 thoughts on “Watała Elwira – Seks w królewskich alkowach (dwugłos)

  1. Hm.. Przepraszam, czy możecie zrobić coś z okładkami? Od pewnego czasu zauważyłem ze są strasznie “kobylaste” i dopiero po jakimś czasie ktoś z z szanownych redaktorów budzi się i okładki przestają bić po oczach. Nie da się tego jakoś znormalizować? Serdecznie pozdrawiam. Wasz stały gość, Adrian

    1. Witaj ponownie.
      Masz niestety rację. Jeśli chodzi o okładki to daleko nam do schludności. Najczęściej to ja zmniejszam je ręcznie. (jak sobie nie zapomnę….). Wiem, że trzeba coś z tym zrobić ale na razie nie mam za bardzo na to pomysłu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *