Weber David, Zahn Timothy, Pope Thomas – Kroniki Manticore. Tom 2. Wezwanie do walki

kroniki-manticore-tom-2-wezwanie-do-walki Najnowszy tom najnowszego spinoffa Honorverse. Tym razem rzeczona podseria ma dwie ważne zalety – ma być krótka (podobno) i nie wymaga znajomości żadnej z pozostałych (ponad) 20 książek.
W pierwszym tomie poznajemy początki Królestwa Manticore i Travisa Longa – upierdliwego formalistę, który jest mimo wszystko całkiem sympatycznym gościem. W drugim tomie Travis jest już młodszym oficerem po studiach, który co prawda trochę dorósł, ale nie stracił za dużo ze swojego charakteru. Jednak tym razem nie tylko Travis ma kłopoty – tym razem wpada w nie całe Królestwo.
Z plusów: mamy charakterystyczne dla Webera ukazanie dwóch stron konfliktu, mam szczyptę polityki na wysokim szczeblu (ku mojemu ubolewaniu ograniczoną do niezbędnego minimum), bohatera trochę bardziej dorosłego i zdecydowanie więcej akcji, więc książkę zdecydowanie trudniej niż pierwszy tom dałoby się zakwalifikować jako YA. Ograniczona (w porównaniu do głównej serii) technologia jest nie tylko dobrze przemyślana, ale też w pewien sposób odświeżająca – nie mamy tu roju pocisków i każda salwa ma znaczenie. Również przeskoki czasowe między rozdziałami są w miarę bezbolesne dla czytelnika i szybko przesuwają wskazówki zegara.
Niestety to ostatnie oznacza też, że przez sporo czasu niewiele się dzieje i jeśli przeskoczymy 2-3 lata do przodu to nie interesuje nas czy tam się coś ciekawego zdarzyło, bo spokojnie możemy założyć, że nie. Polityka została częściowo zastąpiona naradami wojennymi, niestety więcej napięcia i ciekawsze charaktery są, w tym wypadku, w sejmie. Do tego nasz główny bohater jest w dużej mierze nieobecny i/lub zajmuje się mało istotnymi rzeczami, co też nie wpływa za dobrze na tempo akcji. Przez większość książki miałam wrażenie, że czytam po raz kolejny
Wezwanie do broni – podobne wątki w podobnej scenerii. Jest co prawda spora szansa, że sporo pozmienia się w tomie trzecim, ale żeby się o tym przekonać trzeba będzie poczekać minimum rok.
Mimo pewnych wad jest to całkiem niezła space opera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *