Lem Stanisław – Niezwyciężony

Kategorie: Przygodowa, Space opera

4 out of 5 stars (4 / 5)
Jaki jest sens recenzowania czegoś, co zostało wydane po raz pierwszy prawie 60 lat temu? Można próbować udowadniać, że treść mocno się zestarzała (lub nie)? Można stwierdzić czy nadal nadaje się do czytania? I może skusić kogoś do lektury (jeśli byłoby czym kusić)? A poza tym mamy rok Lema, wypadałoby wspomnieć imiennika planetoidy i jednego z bardziej znanych polskich twórców. Czytaj dalej »

Antologia – Skafander i melonik

Kategorie: Fantasy, Science fiction, Space opera, Steampunk

Self publishing to samo zło, bo czego się człowiek nie chwyci, to okazuje się że to chała, większa chała i chałą pogania. Ale zdarzają się wyjątki od reguły. Skafander i melonik został wydany nakładem własnym przez literacki odłam Śląskiego Klubu Fantastyki. I zdecydowanie jest wyjątkiem od reguły. Czytaj dalej »

Watts Peter – Poklatkowa rewolucja

Kategorie: Science fiction

Kiedy budzisz się co kilkaset lat na kilka dni, wszelkie spiski i próby przewrotu są skazane na porażkę. Tak naprawdę jesteś więźniem, pilnowanym przez cyfrowe jestestwo, którego jedynym celem jest realizacja misji. A to wymaga właściwego zarządzania zasobami. Nie łudź się, jesteś tylko zasobem. Jeśli twoja przydatność spadnie poniżej pewnego zasobu – twój cyfrowy nadzorca cię zwyczajnie wyeliminuje ze swojego algorytmu.  Jeśli algorytm przypadkiem nawali – licz się ze skasowaniem. Jeśli zaczniesz sie zachowywać w sposób który nie spodoba się AI – prędzej czy później zdarzy ci się… wypadek. Czytaj dalej »

Hamilton, Peter F. – Otchłań bez snów

Kategorie: Science fiction, Space opera

Jak wiecie, książki Petera Hamiltona pożeram pasjami – tylko tutaj były już Gwiazda Pandory tom 1 i tom 2Judasz Wyzwolony (oba tomy) oraz Upadek Smoka. A przeczytałem ich więcej, ponieważ Hamilton jest pisarzem bardzo płodnym.

Obraz tego jak bardzo płodnym daje liczba informacji którą muszę podać by sprecyzować w którym miejscu jego bibliografii plasuje się Otchłań bez snów: jest częścią Sagi Wspólnoty, a dokładnie pierwszą częścią chronologicznie najpóźniejszej dylogii w Sadze, noszącej tytuł Kronika Upadłych.

Tytuł jest zresztą bardzo trafny: kiedy wreszcie dorwałem się do tej książki, na dwie noce pożegnałem sen…

Czytaj dalej »