Piątkowska Monika – Nikczemne Historie

Kategorie: Historyczna, Kryminał

Już sama okładka jest intrygująca – na szaro-burym papierze odciśnięte ślady zakrwawionych dłoni. Czy zatem w środku jest krwawa opowieść z pogranicza horroru? Nie, i bardzo dobrze, że nie. „Nikczemne historie” to zbiór opowiadań o mniejszych i większych zbrodniach przełomu XIX i XX wieku, kiedy wszystko się zmieniało, nawet zbrodniarz i ofiara musieli się dostosować do zmian technologicznych i społecznych. Czytaj dalej »

Tahir Sabaa – Ember in the Ashes T.1 Imperium Ognia

Kategorie: Fantasy

Początek książki nie zapowiada tego z czym przyjdzie nam się zmierzyć w trakcie lektury. Ot, motyw znany jak świat – jedna nacja uciska drugą, wykorzystując w tym celu doskonale wyszkolone oddziały, które niezwykle brutalnie i krwawo tłumią jakiekolwiek przejawy buntu. W jednym z takich krwawych wydarzeń Laila traci rodzinę. Elias jest na ostatnim roku w elitarnej szkole kadetów. A może lepiej powiedzieć janczarów? Niebawem ma się stać Maską. Okrutnym, bezwzględnym wykonawcą woli imperatora. Oboje są nastolatkami. Oboje nie chcą być tam gdzie rzucił ich los… No właśnie, czy to los? A może czyjaś wola igra tymi młodymi ludźmi, ustawiając je na szachownicy jakiejś nieznanej nam jeszcze gry? Czytaj dalej »

Rudnicka Olga – Granat poproszę!

Kategorie: Kryminał, Przygodowa

Oj tak, tytuł jest uzasadniony i w pełni oddaje mój nastrój po przeczytaniu tego dzieła osobliwego – miło byłoby wziąć do ręki coś ciężkiego i tłuc, tłuc i tłuc. Właściwie to nie wiem, czemu dotrwałem do końca – pewnie masochizm. Wydawca na okładce dumnie prezentuje panią Rudnicką jako „znaną autorkę powieści sensacyjnych”. Czy ona znana – i komu – to nie wiem, ale powieścią sensacyjną to bym tego tekstu nie nazwał.  Czytaj dalej »

Lewicki Andriej – Wojna (Antymir)

Kategorie: Postapokalisa, Science fiction

Jak to u mnie często bywa, książka sama mi się w ręce wpakowała. Nie narzekałam, bo od czasu do czasu trzeba wyrwać się z literatury wymagającej i nieco odświeżyć czymś lekkim, łatwym i nie wymagającym nadmiernego skupienia.  A po pierwszym tomie przygód Garsteczki i Chemika wiedziałam, że ten właśnie styl pisania uprawia nasz autor.

Tym razem jednak Andriej Lewicki przeszedł samego siebie i pojechaaaał, z przytupem i chrzęstem. I niestety ze szkodą dla fabuły. Czytaj dalej »