
(2,5 / 5) Jeśli na poważnie interesujesz się ptakami, to nie sięgaj po tę pozycję. Jeśli chcesz się zainteresować i nie wiesz od czego zacząć, albo nie znasz się w ogóle i chcesz się dowiedzieć czegokolwiek – to głupie ptaki są pozycją właśnie dla ciebie. ja niestety interesuję się tą „latającą hołotą”, więc po lekturze nie mam najlepszych wrażeń. Po pierwsze – opisy ptaków są powierzchowne. Z całej palety różnych ciekawostek autor wybiera kilka, najczęściej takie które dobrze ilustrują rzekomą „wredność ” danego ptaka i ma usprawiedliwiać ilość skierowanych wobec niego epitetów. Inne ciekawostki są pomijane, choćby były niezwykle ciekawe. Nie pasują do założenia? No to, nomen omen fru z nimi do kosza.
Po drugie epitety. O ile styl autora – lekki i kpiarski mi się podobał, a złośliwe przekręcanie nazw ptaków było zabawne, o tyle przesadne szafowanie epitetami już nie. Było po prostu męczące i irytujące. Praktycznie w każdej notce był skurwiel albo coś podobnego i dobrze jeśli tylko raz. Gdyby autor używał tego i podobnych określeń z nieco większym umiarem – żartobliwy wymiar książki na pewno by nie ucierpiał.
Po trzecie miałam wrażenie, że autora momentami nieco zbyt mocno znosi w kierunku komentarza społecznego. Owszem, zestawienie potencjalnej głupoty ptaków z równie głupimi zachowaniami ludzi jest zabawne, ale jeśli pojawia się w co drugim opisie ptaszora, to znowu – zamiast śmieszyć zaczyna męczyć i drażnić.
Po czwarte – ilustracje wykonane przez AI?!!! Serio?!
Podsumowując – żartobliwa książka dla bardzo początkujących ptasiarzy.