Potocki Józef hr. – Notatki myśliwskie z Afryki

Kategorie: Historyczna, Podróżnicza, Przygodowa

notatki-mysliwskie-z-afrykiHrabia Józef Potocki to postać dosyć barwna – podróżnik, kolekcjoner książek, propagator szkolnictwa, nowoczesnej gospodarki i zapalony myśliwy urządzający wyprawy w różne egzotyczne rejony świata. Do Afryki (a konkretniej do Somalii) wyruszył hrabia w towarzystwie dwóch innych przedstawicieli polskiej arystokracji, lokalnego przewodnika – Alikhara, zbrojnej eskorty, karawany wielbłądów i zapasu… wody mineralnej. Czytaj dalej »

Büscher Wolfgang – Hartland. Pieszo przez Amerykę

Kategorie: Podróżnicza

hartland  Ta książka to relacja z amerykańskiej podróży niemieckiego pisarza i dziennikarza – podróży niezwykłej, bo – na piechotę. Autor przeszedł całe Stany Zjednoczone z północy na południe mniej więcej przez środek kraju – od kanadyjskiej granicy z Północną Dakotą aż do granicy meksykańskiej w Tijuanie. I to jest zarówno siła, jak i słabość jego książki. Siła, bo poznał kraj zupełnie inaczej niż z samochodu czy pociągu, nie mówiąc o samolocie. A słabość – bo to poznanie siłą rzeczy było fragmentaryczne i przypadkowe, uzależnione od  okoliczności i ludzi na których akurat trafił. Czytaj dalej »

Gimlette John – Dzikie wybrzeże. Podróż skrajem Ameryki Południowej (dwugłos)

Kategorie: Podróżnicza

dzikie_wybrzeze Temat tej książki to – na pierwszy rzut oka – kwintesencja egzotyki. Gujana – jedyny obszar w Ameryce Południowej, gdzie nie mówi się po ani po hiszpańsku, ani po portugalsku, gdzie nie tańczy się tanga ani salsy, gdzie piłka nożna nie ma statusu religii… Prawda, że dziwne? John Gimlette, brytyjski podróżnik i dziennikarz trafił do tego regionu po śladach swojego przodka z XVII wieku, który był dosyć nieudolnym urzędnikiem kolonialnym najpierw na Nowej Fundlandii (którą autor opisał w książce “Teatr Ryb”), a potem trafił do Gujany. Czytaj dalej »

Theroux Paul: Safari mrocznej gwiazdy. Lądem z Kairu do Kapsztadu

Kategorie: Podróżnicza

safari_mrocznejSięgnąłem po tę książkę z mieszanymi uczuciami – z jednej strony poprzednie dzieło tego autora – Stary ekspres patagoński – rozczarowało mnie, ale to było wydawnictwo z lat siedemdziesiątych, a Safari… to rok 2001. Przez te prawie 30 lat, myślałem sobie, sporo się mogło zmienić u Autora. Zarówno pomysł na tę podróż – lądem z Kairu do Cape Town – jak i pretekst do niej, czyli powrót do miejsc, gdzie Theroux pracował 40 lat wcześniej jako 19-letni wolontariusz Korpusu Pokoju, wydawały się ciekawe i zapowiadały, że tym razem więcej będzie o Afryce i Afrykanach, niż o przeczytanych w podróży książkach. Czytaj dalej »