Steve Perry – Człowiek, który nigdy nie chybiał

Kategorie: Space opera

czlowiek ktory nigdy nie chybial

Matadora podobała mi się…hmmm… w sumie to niezbyt mi się podobała, ale kiedy trafiła się okazja do przeczytania pierwszego tomu serii postanowiłam skorzystać. Chyba trochę naiwnie liczyłam na rozbudowanie świata i odpowiedzi na parę pytań, które pojawiły się w drugim tomie a które teoretycznie mogły zostać podane w pierwszym. Czytaj dalej »

Silverberg Robert – Kroniki Majipooru

Kategorie: Science fiction, Space opera

kroniki_majipooruO krainach Majiporu napisano już kilometry recenzji rozpraw, analiz. Zachwycano się skomplikowaniem świata, mistrzostwem jego socjologicznej głębi, artyzmem i wszystkim czym tylko dało się zachwycić. Porównywano do Diuny, a nade wszystko ogłoszono klasyką literatury SF.
Ale ja jestem stworem przekornym i nie przepadam za przymusowym czytaniem. Wszelkie listy zatytułowane „klasyka – niezbędne do czytania dla tych co chcą się znać” omijam wielkim łukiem brzydko mamrocząc pod nosem. Tym razem jednak tak zwane uniwersum, w osobie mojej koleżanki zwaliło mi z hukiem trylogię Majiporu przed nosem oświadczając: „jak nie przeczytasz, to ci nie pożyczę innych moich książek!”. Groźba paskudna, bo biblioteczkę ma wyposażoną zacnie i lubię w niej bobrować….  Czytaj dalej »

Brooks Terry – Miecz Shannary (dwugłos)

Kategorie: Fantasy, Postapokalisa

miecz-shannaryKroniki Shannary czytałam pierwszy raz dawno temu, jak miałam fazę na zapoznanie się z klasykami. Klasykami fantastyki oczywiście.
Widać wtedy nie zrobiły na mnie wrażenia – pamiętałam mętnie jakiś świat postapo, jakieś półelfy, straszliwą nudę i to, że nie przebrnęłam przez całą trylogię. Jednak z okazji ekranizacji postanowiłam zrobić drugie podejście. Czytaj dalej »

Yancey Rick – Piąta Fala

Kategorie: Postapokalisa, Science fiction

piata_fala Tyle się już naczytałam dystopii, że do kolejnej podchodziłam dość podejrzliwie, z niewiarą, że da się jeszcze wymyślić coś nowego. Z przyjemnością oświadczam, że jednak się da!  Choć Piąta fala eksploruje wyświechtany do cna motyw inwazji obcych na Ziemię, to jednak robi to tak, że ani przez pięć minut nie zastanowiłam się „skąd on to przejął”.  Czytaj dalej »