Kisiel Marta – Małe Licho i lato z diabłem

5 out of 5 stars (5 / 5)
Bożek po raz kolejny ląduje u ciotki Ody. Tym razem na wakacjach. I bez Zadkiela, za to z Lichem.
Wakacyjną przygodę w towarzystwie czorta psuje tylko przypadkowo napotkany, niezbyt lubiany kolega ze szkoły.
Lato, to do tej pory najlepsza część tej serii. Najbardziej wyrównana, najbardziej wyważona. Myślę, że i dzieci, i dorośli będą się przy niej bawić równie dobrze. Jest nawet coś dla fanów planszówek. Jest też dużo lodów i trochę baśni.
Morał, co prawda, był trochę zbyt umoralniający jak na mój gust, ale został wyrównany opisami pleśni. Powiadam wam: nikt tak nie opisuje pleśni jak Kisiel. I nikt tak nie łączy poezji romantycznej z sarkazmem, zresztą takie połączenie to już wyższa szkoła jazdy.
Świetna książka na wakacje (i nie tylko) dla dużych i mniejszych. Zdecydowanie warta zabrania do plecaka, nawet jeśli nie wybieracie się do tajemniczego lasu, gdzie plączą się wiły i gdzie dziwne kozy smażą racuchy w ilości hurtowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.