Jensen Henrik Jens – Lupus (Oxen t.4)

1.5 out of 5 stars (1,5 / 5)Rzadko mi  się zdarza, żebym nie doczytał do końca książki, którą tu recenzuję. Jednak „Lupus (Niels Oxen #4)” jest takim wyjątkiem. Przyznaję się – nie strzymałem tego dzieła, mało że do końca, to chyba nawet nie do połowy…  Ja wiem, że to jest skandynawski kryminał z wszelkimi cechami tego gatunku. Ja wiem, że rozbudowane tło społeczne, że unikamy prostackiego dolus directus („tak chciał, więc tak zrobił”), że to społeczeństwo robi z człowieka przestępcę… Ja rozumiem, że ścigający zbrodniarza przedstawiciel prawa z reguły jest bardziej pokręcony niż ów zbrodniarz. Ja nawet już się pogodziłem z tym, że policjant czy – jak tutaj – bardzo tajny współpracownik bardzo tajnej agencji z założenia zaniedbuje rodzinę i przez to ma co najmniej mocno utrudniony kontakt z dzieckiem/dziećmi.

Ale żeby  w takim stężeniu??? Zbrodniarz zbrodniarzem, ale ścigający go bohater jest co najmniej na pograniczu (a tak naprawdę to już daleko za pograniczem) choroby psychicznej. On ściga mordercę, ale ważniejsze jest to, że to jego ścigają demony przeszłości. Jak to ładnie brzmi – przeszłość nie pozwala Nielsowi Oxenowi  na w miarę normalne funkcjonowanie w „normalnym” świecie, no to pozwólmy mu działać w sytuacji fabularnej tak bardzo odstającej od zwykłej rzeczywistości, żeby czuł się w niej….jako tako.

I tak to się kręci. A ja tego nie kupuję. Jeżeli Autor mi mówi, że mam się nie czepiać niekonsekwencji, luk fabularnych i czego tam jeszcze, bo jego bohater jest po prostu „inny” i nie można oczekiwać,  żeby zachowywał się w miarę prawdopodobnie – to ja tak nie chcę. A dodatkowo nie znoszę nachalnego przypominania na co drugiej stronie, że nic czytelniku nie zrozumiesz, jeżeli nie przeczytasz moich trzech poprzednich „dzieł”, czyli trzech pierwszych części tej – pożal się Boże – „sagi”. Nie żadna saga, tylko opowieść (opowieść???, ha) sporządzona z precyzją godną niegdysiejszego Gangu Olsena, zresztą też duńskiego.

Reasumując – dzieło godne polecenia tylko osobom obdarzonym dużą determinacją, a skłonności masochistyczne będą dodatkowym atutem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.