Indridason Arnaldur – Głos ( cykl Erlendur Sveinsson t.5)

Kategorie: Kryminał

glosKolejną, trzecią już  książkę Arnaldura Indridasona z cyklu połączonego postacią komisarza Erlendura przeczytałem w święta – okazało się to nawet na czasie, bo akcja powieści kryminalnej „Głos” rozgrywa się tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Zamordowany zostaje portier w eleganckim hotelu w Reykjaviku, a do zbrodni dochodzi  w hotelowej piwnicy. Jak to u Arnaldura – kolejna islandzka zbrodnia, pospolita, dosyć bezsensowna i mało finezyjna – kilkanaście ciosów nożem. Jest jednak i element niezwyczajny – zamordowany wiele lat wcześniej był solistą chóru chłopięcego obdarzonym wyjątkowym głosem, dziecięcą gwiazdą na progu kariery muzycznej, której nie zrobił, bo bardzo wcześnie przyszła mutacja. Czytaj dalej »

Andrew Davidson – Gargulec

Kategorie: Obyczajowa

gargulecRzadko trafiają mi się książki, przy recenzowaniu których zżymam się na sztywne ramy recenzji.  Równie rzadko trafiają się książki tak bogate i niezwykłe, że  nie bardzo wiadomo, do której kategorii je przypisać, bo każda będzie zbyt uboga czy wąska. Taki właśnie jest Gargulec, powieść teoretycznie obyczajowa. No właśnie – teoretycznie… Ta napisana w pierwszej osobie historia, opowiedziana językiem do którego zarazem pasuje i nie pasuje określenie „poetycki”, nieco mistyczna, a jednak mocno trzymająca się ziemi, mająca wszelkie cechy prawdopodobieństwa, a przecież zatrącająca o magię – chwilami staje się powieścią historyczną, a momentami bije na głowę niektóre książki fantasy. Czytaj dalej »

Peter V. Brett – Wielki bazar / Złoto Brayana

Kategorie: Fantasy

wielkibazarPo raz kolejny stwierdzam – prequele to jedna wielka ściema i odcinanie kuponów od tego co było. Nie opłaca się ich kupować, chyba, że potraktujemy je „leczniczo” jako pewny środek na podniesienie ciśnienia. Mnie w każdym razie ciśnienie podniosło dość  radykalnie.  Po przeczytaniu  „Wielkiego bazaru” poczułam się zwyczajnie oszukana przez autora.  Być może trochę jest w tym i mojej winy,  może zwyczajnie oczekiwałam zbyt wiele. Co prawda w przedmowie autor sugerował, że oto oddaje czytelnikowi do ręki rozdział 16 bis Malowanego człowieka, opowiadający o przygodach Posłańca, ale z drugiej strony sugerował, że są to fragmenty które dla  dobra fabuły i cytuję „dynamiki rozwoju postaci” usunął z powieści. Czytaj dalej »

Stieg Larsson – Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet (dwugłos)

Kategorie: Kryminał, Obyczajowa

larssonUległam marudzeniom licznych znajomych, którym nie może się pomieścić w głowie, ze „osoba tak oczytana” nie przeczytała jak dotąd żadnej książki z tak sławnego cyklu kryminalnego jak Millenium” Stiega Larssona. Kochani, już dość dawno temu przeczytałam „Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet” . Tylko jakoś nie miałam ochoty brać się za recenzowanie tej książki. Czyli jak nie trudno się domyśleć na kolana mnie nie rzuciła. Skoro jednak już tak na mnie krzyczycie, postaram się napisać o niej kilka słów. Czytaj dalej »

China Melville – Kraken

Kategorie: Fantasy

kraken„Deliryczna podróż w otchłań mroku” – głosi zapowiedź na okładce i na wszystkie bogi, wyjątkowo jest to prawda. Mówiąc brutalnie trzeba być na niezłej bani,  albo nawet na ciężkiej delirce, żeby coś takiego napisać. Nie wiem czym raczył się autor w trakcie pracy „tfórczej” , ale skutki miało, że niech to licho.  Akcja Krakena rozgrywa się w Londynie. Dziwnym trafem Londyn jako miasto w którym dzieje się „coś dziwnego” jest ostatnio na topie. Rzecz zaczyna się w muzeum. Londyńskie muzea też najwyraźniej mają w sobie to „coś” co zapładnia wyobraźnię pisarzy .. zwłaszcza tych nie najlepszych.   Czytaj dalej »

Harlan Coben – Kilka sekund od śmierci

Kategorie: Kryminał, Sensacja

cobenMam szczęście do  drugich tomów. Jakoś tak się dzieje, że co cykl, to mi się najpierw drugi tom do ręki dostaje. Sama już nie wiem, śmiać się z tego czy złościć. „Kilka sekund…” to również drugi tom trylogii o przygodach Mickey’a Bolitara. Pierwszy nosi nazwę „Schronienie” i jak się domyślacie… nie miałam okazji go przeczytać. Harlan Coban przedstawiany jest (przynajmniej na okładce) jako megagwiazda współczesnego thrillera. Hm… prawdę mówiąc po przeczytaniu „Kilku sekund od śmieci” jakoś trudno w to megagwiazdorstwo uwierzyć. Czytaj dalej »