
(4 / 5) Odkąd na drzewie za moim oknem umościła się pustułka, zakochałam się w ptakach. No, może nie we wszystkich, bo w dalszym ciągu nie umiem zobaczyć niczego pociągającego we wszechobecnych gołębiach czy kawkach. Ale w tych drapieżnych, w tych „drapolach” jak je nazywają znawcy tematu – owszem. Kwestia poszukania odpowiedniej literatury była więc tylko kwestią czasu. Po książkę Krzysztofa Malca sięgnęłam głównie z powodu zapowiedzi, iż mówi on o ptakach w sposób przystępny i z własnego doświadczenia.
No czy może być lepsza zachęta dla domorosłej znawczyni pustułek? Czytaj dalej »

(2 / 5) Drugi tom przygód Huberta w świecie post-apokaliptycznym zdecydowanie zawiódł moje oczekiwania. Początek mało zaskakujący, ostatecznie, po takiej jatce jaką urządziła swoim bohaterem autorka na koniec 


(3 / 5) Nie ma to jak pisać o nie istniejącym kraju…. w razie trudności fabularnych albo problemów z logiką i prawdopodobieństwem zawsze można się poratować specyfiką miejscowej kultury albo systemu prawnego. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że Doggerland to fikcyjne wyspiarskie państewko na Morzu Północnym czy też może na Atlantyku, zagubione gdzieś między Skandynawią a Wielką Brytanią. Pozornie – ostoja tradycyjnych wartości, konserwatyzm, wspólnota, trudne warunki klimatyczne jednoczą….. i takie tam gadki. A naprawdę – spetryfikowana struktura społeczna, generalny brak perspektyw, wzajemne animozje miedzy trzema wyspami archipelagu – a poza tym jak wszędzie: picie, ćpanie, czasem seks, i tylko przedstawicieli miejscowego rynku muzycznego nie da się słuchać… 
