Hamilton, Peter F. – Otchłań bez snów

Kategorie: Science fiction, Space opera

Jak wiecie, książki Petera Hamiltona pożeram pasjami – tylko tutaj były już Gwiazda Pandory tom 1 i tom 2Judasz Wyzwolony (oba tomy) oraz Upadek Smoka. A przeczytałem ich więcej, ponieważ Hamilton jest pisarzem bardzo płodnym.

Obraz tego jak bardzo płodnym daje liczba informacji którą muszę podać by sprecyzować w którym miejscu jego bibliografii plasuje się Otchłań bez snów: jest częścią Sagi Wspólnoty, a dokładnie pierwszą częścią chronologicznie najpóźniejszej dylogii w Sadze, noszącej tytuł Kronika Upadłych.

Tytuł jest zresztą bardzo trafny: kiedy wreszcie dorwałem się do tej książki, na dwie noce pożegnałem sen…

Czytaj dalej »

Zelazny Roger – Kroniki Amberu Tom 2.

Kategorie: Fantasy

amberII Drugi tom Kronik Amberu opowiada nam o losach Merle Corey’a, czyli Merlina syna Corvina z Amberu i Dary z Dworców Chaosu.  Jak nie trudno się domyśleć, takie dziedzictwo nie ułatwia specjalnie życia Merle’yowi, czy może poprawniej Merlinowi. Ostatecznie jest jednocześnie dziedzicem dwóch światów pozostających w wiecznym konflikcie – dzieckiem ładu i chaosu. Bardzo byłam ciekawa, jak autor wybrnie z tak skomplikowanego układu i w którą stronę pociągnie opowieść. Czy dla odmiany pokaże nam mroczny świat Dworców, czy namiesza w świecie Amberu. Okazało się, że i jedno, i drugie i trzecie. I…. zdecydowanie za dużo. Czytaj dalej »

Halter Marek – Kabalista z Pragi

Kategorie: Obyczajowa

kabalistaKażdy kto był w Pradze, obowiązkowo powędrował do praskiego getta, zwiedzał synagogi, odwiedził praski kirkut i zatrzymał się przy nagrobku wielkiego rabina Loewa. Tego, który ponoć słowem ożywił górę błota czyniąc z niej Golema. Mnie praska wizyta uprzytomniła przede wszystkim jedną rzecz – jak niewiele wiem o dawnej historii i kulturze narodu, który plącze się przez całe dzieje ludzkości, od Adama i Ewy począwszy. Toteż, gdy nadarzyła się okazja przeczytania Kabalisty – reklamowanego swego czasu jako opowieść uchylająca drzwi do świata praskich Żydów, skorzystałam z niej z wielką chęcią. Czytaj dalej »

Hamilton Peter F. – Judasz Wyzwolony (t. 1 i 2)

Kategorie: Science fiction, Space opera

15161830 Nie jest mi łatwo z tą książką. Dwa tomy pierwszej części, Gwiazdy Pandory – Ekspedycję oraz Inwazję – łyknąłem niemal „na raz” i wychwalałem pod niebiosa. Podobało mi się tam niemal wszystko, a zastrzeżeń właściwie nie miałem.

Judasz Wyzwolony to właściwie… jeszcze więcej tego samego. Wiadomo, że trafiło się na niezłego autora kiedy to jest największy zarzut. To jest dalej ten sam Hamilton: solidny, skuteczny fachowiec. Warsztat – pierwsza klasa. Świat spójny, chwilami nawet za bardzo. Jego bohaterowie się nie spłaszczyli, dalej mają swoje cele i motywacje – choć kierują ich one wszystkie w mniej więcej tą samą stronę, to zupełnie różnymi drogami. Chciałoby się powiedzieć – skoro jest technika, to powinny być punkty.

A mimo to czegoś mi tutaj brakuje. Może dlatego, że nie robię już tak często „wow” pod nosem jak podczas lektury Gwiazdy Pandory.

Czytaj dalej »

Peter F. Hamilton – Gwiazda Pandory 2. Inwazja

Kategorie: Science fiction, Space opera

inwazjaPierwszą część Gwiazdy Pandory przeczytałem dawno strasznie, bo aż w marcu. Wspomnienia z niej zachowałem bardzo przyjemne, mimo początkowego podchodzenia do niej jak pies do jeża. Mimo tego obawiałem się jednak, że postaci pozapominałem już dawno a wątki pogubiły się po zakamarkach pamięci.

A to niespodzianka. Otwarcie Inwazji było bowiem jak wejście po pół roku nieobecności do ulubionej knajpy. Drzwi zamykają się za tobą ze znajomym szczękiem. Barman podnosi oczy znad baru, uśmiecha się spod wąsa i sięga po szklankę by nalać ci to, co zawsze. Opadasz na ulubiony fotel by delektować się napojem i jazzem sączącym się miękko z głośników…

…a barman-Hamilton z szaleńczym śmiechem wciska gaz do dechy. W dodatku robi to tak zręcznie, że nawet nie przechodzi ci przez myśl zapytać: dlaczego właściwie ta knajpa ma gaz?

Czytaj dalej »

Zelazny Roger – Kroniki Amberu

Kategorie: Fantasy

amberKroniki Amberu zaliczane są do klasyki. Ciąg dalszy tego zdania zaczyna jednak nastręczać trudności. Czy to  klasyka fantasy  jak wydaje się piszącej te słowa, czy jak chce Wikipedia klasyka Urban fantasy? A może to jednak Low fantasy? Ot, problem. I chyba o tym głównie będzie ta recenzja. Bo o książce i jej fabule napisano już naprawdę wiele i zainteresowani mogą sobie wiedzę o świecie wykreowanym przez Zelaznego zwyczajnie wyklikać, choćby TU . Czytaj dalej »