Zych Paweł, Vargas Witold – Bestiariusz słowiański czyli rzecz o skrzatach, wodnikach i rusałkach

bestiariusz-slowianski-czyli-rzecz-o-skrzatach-wodnikach-i-rusalkachCzym na prawdę są baba, bieda i buc? Co siedzi w błędnych ogniach i skąd bierze się dola? Czym straszono naszych (pra)dziadków?


Autorzy starają się przybliżyć czytelnikowi mroczny świat dawnych wierzeń. Informacje są podane przystępnie, prostym językiem i (niestety bardzo) skrótowo; szczegółów, legend czy rozbudowanych opisów tu nie znajdziemy. Na dodatek tytuł jest trochę mylący – wszystkie opisane stwory, upiory i biesy zamieszkiwały kiedyś ziemie polskie. Z Bestiariusza nie dowiemy się co siedziało za piecem czy pod miedzą u naszych sąsiadów.
Ktoś kto nie zetknął się do tej pory z polskimi stworami, może znaleźć tu podstawowe informacje, które pozwolą szukać dalej. Ze względu na język i krótkie opisy powiedziałabym nawet, że to książka dla dzieci (gdyby nie to, że niektóre upiory są dosyć mroczne).
Jednak najmocniejszą stroną Bestiariusza i tym co sprawia, że książka zajmie honorowe miejsce na półce są ilustracje. Każdy stworek, potworek i bies został mrocznie, klimatycznie zilustrowany i kiedy opisy kuleją starczy, że spojrzymy w duże oczy licha, na wredny dziób kłobuka czy na pysk zmutowanego kota – gumiennika i nie chcemy odkładać książki. Niektóre postacie są straszne, niektóre obrzydliwe i mroczne, a jeszcze inne rozczulające, ale wszystkie pobudzają wyobraźnię i to to jest największa zaleta tej książki. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *