
(2 / 5) Polska fantasy ma się całkiem nieźle. Wystarczy wspomnieć Wegnera, Hałas, Kubasiewicz, Piekarę… Coraz więcej też udanych debiutów. Z tym większym zainteresowaniem i nadzieją na dobrą lekturę sięgnęłam więc po pierwszy tom Kronik Dwuświata, zatytułowany Mrok we krwi. Przeczytałam i mam bardzo mieszane uczucia. Może nie jest to aż taka porażka, jak przedstawiają ją niektóre recenzje na Lubimy czytać, do nagrody Blasku też jej jeszcze daleko, ale..
W pewnym Universum dwóch królestw dorasta dwoje młodych ludzi. Ona – o wielkiej mocy, trenowana na szamankę. On, trenowany na zawodowego zabójcę, o cechach wiedźmina. Oboje wstępują w dorosłość i zaczynają odkrywać, że to co uważali za pewnik wcale takim pewnikiem nie jest. Zaczyna się ich wędrówka do dorosłości – do świata w którym tak, wcale nie oznacza tak, obietnice i przysięgi są łamane jak patyki, a ludzie, nawet Ci najbardziej obdarzeni są tylko narzędziami bogów. Czytaj dalej »

(2,5 / 5) Tak, tak, tytuł napisany jest dobrze. To nie Agata Christie i jej Morderstwo na plebanii. To Karolina Morawiecka. I Morderca na plebanii. Po raz drugi spotkamy się z dość niezwykłym duetem detektywistycznym: wdową po aptekarzu, damą jak z „Co ludzie powiedzą” i skazaną na swoiste wygnanie nieco zbyt (w opinii przełożonych) przedsiębiorczą siostrą zakonną. Oraz… z całą plejadą mieszkańców podkrakowskiej Wielmoży – miejscowości niewielkiej, w której pewno niebawem stanie pomnik Karoliny Morawieckiej. Wybitnej detektyw, dorównującej, ba przerastającej wszelkie literackie sławy, z samym Herkulesem Poirot na czele.
(3,5 / 5) No i mamy drugi tom przygód Wilczej Jagody. Czarnoksiężnik do którego udała się w poprzednim tomie Jagoda wraca i żąda zwrotu przysługi. Trochę szybko jak na mój gust, ale kto by się tam kłócił z magicznymi stworami. Zwłaszcza, że przypieczętowana magią obietnica nie pozwala się z danego słowa wywinąć grożąc unicestwieniem wiarołomcy. Zatem gdy na progu jej domu staje skrwawiony i słaniający się na nogach czarnoksiężnik, Jagoda nie ma innego wyjścia jak tylko zaprosić go do środka. 



(5 / 5)Tytuł nominowanej w 2015 roku do tytułu książki roku, pozycji, jest nieco mylący. Spodziewałam się książki mówiącej o tym, jak kobiety afgańskie buntują się przeciwko ich pozycji w świecie do gruntu patriarchalnym i wręcz mizoginicznym. Tam, gdzie kobiety są tak naprawdę żywym inwentarzem i żadne opowiadania o męskiej opiece nie zmienią tego stanu. tymczasem okazało się, że opowieść jest o uświęconym tradycją zwyczaju czasowego „zmieniania” dziewczynek w chłopców.