Nie mam zaufania do polskiego kosmicznego SF. Jedne Niebiańskie pastwiska wiosny nie czynią. Ale kiedy w momencie wydawania trzeciego tomu pierwszego praktycznie nie da się znaleźć w księgarniach, to znaczy to coś więcej niż pochlebne recenzje. Postanowiłam zaryzykować.
I zdecydowanie się nie zawiodłam. Czytaj dalej »
Author: Lashana
Pałys Krzysztof, Popławski Szymon – Zapach pomarańczy. Życie dominikańskie z innej perspektywy
Kategorie: Historyczna, Obyczajowa
Zapach pomarańczy to opowieść o zakonie świętego Dominika. Dość nietypowa, bo w końcu trudno spodziewać się po świętobliwych braciszkach bójek w środku miasta czy planowania zamachów na współbraci… Czytaj dalej »
Duszyński Tomasz – Impuls
Kategorie: SteampunkJest rok 1932, Rzeczpospolita prowadząca wojnę na dwóch frontach ledwo się trzyma. Prezydent Narutowicz za to ma się całkiem dobrze, a Piłsudski knuje i przekonuje – polityków, naukowców i… jasnowidzów. Czytaj dalej »
Kraus Daniel, Guillermo del Toro – Trollhunters. Łowcy trolli
Kategorie: Urban fantasyŁowcy Trolli brzmieli bardzo zachęcająco – nie dość, że książka jest firmowana przez del Toro to jeszcze reklamowana jako gore/horror dla młodzieży. Trolle w wersji bardziej skandynawskiej niż DreamWorksa same w sobie też brzmiały zachęcająco, bo rzadko pojawiają się w literaturze. Czytaj dalej »
Dunlop Fuchsia – Płetwa Rekina i Syczuański Pieprz. Słodko-kwaśny pamiętnik kulinarny z Chin
Kategorie: PodróżniczaFuchsia Dunlop wyjechała do Syczuanu na studia, jednak zamiast studiować na uniwersytecie zajęła się studiowaniem kultury regionu i to od kuchni – jak najbardziej dosłownie. Czytaj dalej »
Gołkowski Michał – Komornik. Tom 3. Kant
Kategorie: Angel fantasy, PostapokalisaPrzepowiednia z poprzedniego tomu zostawiła czytelników z lekko opadniętą szczęką, ale czas przepowiedni się skończył. Nadchodzi wielki finał nieudanej apokalipsy. Czeka nas wielkie bum, wielka bitwa, czy wielki kant? Czytaj dalej »
Aaronovitch Ben – Rzeki Londynu
Kategorie: Urban fantasy
Nocą, w ciemnym zaułku Londynu, ktoś stracił głowę. Znowu. Niby nic ciekawego, tylko że ten delikwent głowę stracił jak najbardziej dosłownie. Na dodatek głównym świadkiem zbrodni jest duch, który nawet za życia niezbyt by się nadawał do zeznawania w sądzie. Czytaj dalej »



