Kołodziejczak Tomasz – Czerwona mgła (Ostatnia Rzeczpospolita. Tom 2) (dwugłos)

Kategorie: Postapokalisa

ostatnia-rzeczpospolita-tom-2Kajetan Kłobudzki, geograf hetmana wielkiego koronnego, zostaje wysłany na Kresy, żeby aktualizować mapy i zbadać tajemniczą Czerwoną Mgłę.
Brzmi jak opowieść z czasów sarmackich, prawda? A co jeśli mówimy nie o przeszłości a przyszłości gdzie hetman jest elfem a na Kresach poza mgłą czają się urka-hai.
Już macie dość? Jeśli nie to zapraszam na dalszą jazdę bez trzymanki, dzisiejszym kierowcą jest Tomasz Kołodziejczak.

Czytaj dalej »

Noczkin Wiktor – Ślepa Plama (S.T.A.L.K.E.R) (dwugłos)

Kategorie: Postapokalisa

slepa_plama

Dawno mnie tu nie było. Tak dawno, że już mi się po uszach dostawało żebym coś napisał. I słusznie, choć do nieobecności też miałem dobry powód. Ślepą plamę też czytałem z trudem i po kawałku, ale wreszcie udało się dobrnąć do końca. Niestety – dobrnąć właśnie. Niby wszystko jest na miejscu, lecz wkrótce z krzaków – niczym rasowy stalker – wyskakuje wielkie „ALE” i boleśnie wali po łbie. Skąd wylazło? Spieszę Wam opowiedzieć.

Czytaj dalej »

Vandermeer Jeff – Southern Reach. Tom 1. Unicestwienie

Kategorie: Postapokalisa, Science fiction

unicestwienieW książce „Opowieści o Pilocie Pirxie” jest jedno opowiadanie, które zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. To historia o jaźniach konających astronautów „zapisanych” i „żyjących” w automacie naprawczym. Przeczytałam je jako nastoletni szczeniak i pamiętam do dziś. Ten dławiący klimat, tę bezradność w dochodzeniu co się naprawdę dzieje. I tę podchodzącą do gardła gorycz, gdy czytałam jak Pirx wydaje zlecenia złomowania „nawiedzonego” robota. Tamten klimat wrócił do mnie w trakcie lektury Unicestwienia. Czytaj dalej »

Elsberg Marc – Blackout (dwugłos)

Kategorie: Postapokalisa, Sensacja

blacoutZastanawiacie się czasem jak bardzo jesteśmy uzależnieni od różnych wynalazków? I jak bardzo te wynalazki są ze sobą powiązane? W którym miejscu wystarczy „pstryknąć” w to nasze współczesne wygodne życie, żeby runęła lawina grzebiąc pod sobą świat który znamy. Marc Elsberg zaproponował  nam bliższe spojrzenie na taki właśnie scenariusz, w którym współczesny świat rozpada się nie z powodu nuklearnego czy biologicznego kataklizmu, nie z powodu wyczerpania bogactw naturalnych, ale dlatego, że komuś nie spodobał się świat w którym żyjemy i wyłączył nam prąd. Czytaj dalej »

Szepty Zgładzonych

Kategorie: Postapokalisa, Urban fantasy

111 Szepty zgładzonych to pozycja nietypowa – tyleż dla mojej diety książkowej, co ogólnie. Jest to bowiem darmowy dodatek do książki Ciemne Tunele Siergieja Antonowa, zawierający prace zwycięzców konkursu na fanficka do Uniwersum Metro 2033, zorganizowanego przez wydawnictwo Insignis. Jeśli ktoś ma ochotę – można sobie ten zbiorek ściągnąć za friko.

No i właśnie. Książka zawiera twórczość fanów, czyli – zazwyczaj – ludzi, którzy zawodowo nie zajmują się popełnianiem remiksów słownika. Pastwić się zatem nad warsztatem nie wypada – zresztą większość autorów trzyma w tej kwestii poziom, a tym niechlubnym wyjątkom zostanie przebaczone. Nie chciałbym, żeby ktoś zaczął się pastwić nad rozlicznymi mankamentami mojego warsztatu.

Książka jest też za darmo, a niby darowanym koniom się w zęby nie patrzy… Dlatego też dzisiaj nie będzie recenzji. Będzie diagnoza.

Czytaj dalej »

McCAmmon Robert – Łabędzi śpiew. Księga I.

Kategorie: Postapokalisa

labedziŁabędzi śpiew – jak możemy się domyśleć na podstawie okładki ,to kolejna wariacja na temat końca tego świata , czy może bardziej świata „po”. Opis z tylnej okładki sugerował, że mamy tu, zaraz jak to leciało… „arcydzieło literatury postapokaliptycznej i epopeje grozy”. Acha. Dalej było coś o Kingu i jego Bastionie. Groza, King, Bastion? No dobrze, zobaczmy zatem jak blisko Kinga i jego Bastionu leżało owo arcydzieło. Czytaj dalej »

Szmidt Robert J. – Alpha Team (dwugłos)

Kategorie: Fantasy, Postapokalisa, Space opera

alphaAutora znałam dotąd z całkiem niezłej Samotności Anioła Zagłady, więc za Alpha Team brałam się bez złych przeczuć, za to z nadzieją na kolejną całkiem niezłą postapokalipsę (co sugerowała nawet okładka). Niestety, po dwóch całkiem niezłych opowiadaniach snujących wizje świata „po”, a dokładniej Polski „po”  i jednym niezbyt udanym, autor w moim odczuciu wykonuje mentalnego fikołka i przenosi się w klimaty typowej fantasy, by na koniec znowu wywinąć fikołka i przenieść się w klimaty rodem niemalże z Obcego. Czytaj dalej »