Łukawski Jacek – Kraina Martwej ziemi. T. 2 Grom i Szkwał, T. 3 Pieśń i Krzyk

Kategorie: Fantasy

Dokończyłam wreszcie lekturę cyklu Kraina martwej ziemi. Jeśli czytaliście recenzję części pierwszej pamiętacie zapewne, mój umiarkowany entuzjazm i zaciekawienie co autor zrobi z tak dobrze zapowiadającym się cyklem. Przeczytałam i od razu Wam powiem, że mam spory kłopot z tą recenzją, zwłaszcza, że recenzuję na raz oba – bardzo nierówne tomy. Czytaj dalej »

Wegner Robert M. – Opowieści z meekhańskiego pogranicza T.5 Każde martwe marzenie

Kategorie: Fantasy

Podczas lektury tomu 5. Opowieści, żałowałam, że wyszedł dopiero teraz. Trzy lata po tomie czwartym i i  9 od wydania pierwszego. NIe ukrywam, że taka długa przerw spowodowała, że zapomniałam dokładnie, co też się wyczyniało w poprzednich tomach, umykały mi niuanse, smaczki, z trudem odtwarzałam sobie geopolitykę i religię tego skomplikowanego świata. Czytaj dalej »

Pearson Mary E. – Kroniki ocalałych. T.1 Fałszywy pocałunek

Kategorie: Fantasy

Ta opowieść to przez 2/3 książki – historia jak ich wiele na rynku, gdzie namnożyło się ostatnio powieści fantasy z obowiązkowo młodymi i zbuntowanymi księżniczkami. Standardowo bohaterka jest młodą dziewczyną u progu dorosłości. Standardowo ma mnóstwo pomysłów na życie, jest przekonana, że pozjadała wszystkie rozumy, a jej starzy to.. wiadomo, starzy. I kiedy ci starzy „załatwiają” jej narzeczonego którego co gorsza ma zobaczyć dopiero przed ołtarzem, standardowo panienka daje z domu drapaka. Ale kiedy jest się księżniczką i kapłanką kultu, to ucieczka niemal sprzed ołtarza przestaje być kłopotem rodzinnym, a staje kłopotem państwowym.  Standardowo. Czytaj dalej »

Łukawski Jacek – Kraina martwej ziemi. T.1 Krew i stal

Kategorie: Fantasy

Wyczytałam gdzieś, że Kraina Martwej Ziemi, to kawał dobrego, nie udziwnionego high fantasy, oraz, że w zalewie przedziwności jakie proponują nam autorzy tego gatunku, Kraina może wydawać się zbyt zwyczajne i prosto napisana, a przez to nieatrakcyjna. Muszę stwierdzić, że choć zgadzam się z fragmentem pierwszej części wypowiedzi, to druga mnie lekko irytuje. Cóż bowiem może być złego w książce zwyczajnie i prosto napisanej? Od czasu do czasu potrzebujemy wszyscy kawałka najzwyczajniejszej opowieści, która choć ma w tytule fantasy jest jakaś swojska i łatwo przyswajalna.  Czytaj dalej »

Sanderson Brandon – Archiwum Burzowego Światła. T.2. Słowa Światłości

Kategorie: Fantasy

Slowa_swiatlosciBrandon Sanderson to jeden z bardziej lubianych przeze mnie pisarzy. (Przynajmniej do czasu kiedy zaczął odcinać kupony od Z mgły zrodzonego). Jego książki to, podobnie jak powieści pisane przez Joe’go Abercrombiego – swoiste pewniaki.  Sięgając po książkę Sandersona masz 90 procent pewności, że czeka cię przyjemna, choć bynajmniej nie lekka lektura.  Czytaj dalej »

Wegner Robert M. – Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza t.4 Pamięć wszystkich słów

Kategorie: Fantasy

pamiec_wszystkich_slowZ prawdziwą przyjemnością przyłączam się do wszystkich wygłaszających peany na cześć Roberta Wegnera, autora cyklu „Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza”. Kolejny, czwarty już tom okazał się równie udany jak poprzednie trzy. I właśnie ze względu na swój wysoki poziom będzie bardzo trudny do zrecenzowania. No bo kochani, jak tu trzeci, pardon czwarty raz powtarzać to samo? Że świetne, krwiste, wciągające, trzymające w napięciu, niemal bez wad? Autor zasłużył na wszystkie pochwały które o nim już gdzieś czytaliście. Mimo całego krytycyzmu i upodobania do kręcenia nosem nad książkami tu nijak nie mogłam się do książki przyczepić. Czytaj dalej »

Sanderson Brandon – Archiwum Burzowego Światła t.1Droga Królów

Kategorie: Fantasy

droga_krolowKto choć trochę zna twórczość Brandona Sandersona, ten bez trudu zauważy pewną prawidłowość – otóż autora fascynują strzaskane królestwa.  Światy „po przejściach”, krainy na rozdrożu historii, kiedy czasy świetności przetrwały tylko w baśniach i legendach, czasem w wierzeniach, czasem w niepełnych przekazach historycznych.  Tak jest w „Elantris”, tak w „Siewcy wojny”, tak w „Z mgły narodzonym”.  We wszystkich wspomnianych tytułach odeszli bohaterowie, bogowie zniknęli lub co gorsza stali się jacyś tacy… mało boscy, przepadła potężna magia. Pozostała pustka i zagubienie zwykłych ludzi oraz sny i wizje tych, którym los, a może coś innego przypisało niewdzięczną rolę odnowienia świata. Właśnie ten schemat uważny czytelnik odnajdzie w  Drodze KrólówCzytaj dalej »