Brandon Sanderson jest cenionym pisarzem fantasy, chociaż jego książki do łatwej lektury nie należą. Ani Elantris, ani Siewca Wojny, ani wreszcie Zrodzony – o żadnej z tych pozycji nie da się powiedzieć, że czyta się je łatwo. Ale jednocześnie Brandon Sanderson tworzy tak spójny i wciągający świat, że pomimo ciężaru gatunkowego, jakim zawsze obarczone są opowiadane przez niego historie, chce się jego książki czytać dalej. Tym razem zaprosił nas do Ostatniego Imperium – świata, który przynajmniej na mnie sprawiał wrażenie krainy przez którą przetoczył się konflikt jądrowy. Z nieba ciągle pada sadza i popiół, słońce ma kolor czerwony, a rośliny są brązowe i szare. Czytaj dalej »