Ryan Amy Kathleen – Gwiezdni wędrowcy. Tom 1. Blask (dwugłos)

Kategorie: Space opera

gwiezdni-wedrowcy-tom-1-blask Zdarzają się koszmarki fabularne, które ratuje język. Zdarzają się fajne fabuły, które dobija język na poziomie wczesnej podstawówki. Zdarzają się nieszczęścia łączące koszmarną fabułę z jeszcze gorszym językiem. Ale Blask to kategoria sama w sobie, to nie jest chała, gniot czy koszmar. To jest odpad toksyczny. Czytaj dalej »

Weber David, Zahn Timothy – Honor Harrington. Wezwanie do broni

Kategorie: Space opera

honor-harrington-wezwanie-do-broni

Byłam przekonana, że książka mi się nie spodoba. Nie przepadam za solową twórczością Zahna (delikatnie mówiąc). Nie lubię spin offów. Ostatnie tomy z honorverse kojarzyły się jednoznacznie z odcinaniem kuponów. Główny bohater nie miał mieć nic wspólnego z Honor (chociaż to mógł być plus). Z jakiej by strony na to nie spojrzeć wyglądało to źle. I wiecie co? Czasem dobrze jest się mylić. Czytaj dalej »

Steve Perry – Człowiek, który nigdy nie chybiał

Kategorie: Space opera

czlowiek ktory nigdy nie chybial

Matadora podobała mi się…hmmm… w sumie to niezbyt mi się podobała, ale kiedy trafiła się okazja do przeczytania pierwszego tomu serii postanowiłam skorzystać. Chyba trochę naiwnie liczyłam na rozbudowanie świata i odpowiedzi na parę pytań, które pojawiły się w drugim tomie a które teoretycznie mogły zostać podane w pierwszym. Czytaj dalej »

Silverberg Robert – Kroniki Majipooru

Kategorie: Science fiction, Space opera

kroniki_majipooruO krainach Majiporu napisano już kilometry recenzji rozpraw, analiz. Zachwycano się skomplikowaniem świata, mistrzostwem jego socjologicznej głębi, artyzmem i wszystkim czym tylko dało się zachwycić. Porównywano do Diuny, a nade wszystko ogłoszono klasyką literatury SF.
Ale ja jestem stworem przekornym i nie przepadam za przymusowym czytaniem. Wszelkie listy zatytułowane „klasyka – niezbędne do czytania dla tych co chcą się znać” omijam wielkim łukiem brzydko mamrocząc pod nosem. Tym razem jednak tak zwane uniwersum, w osobie mojej koleżanki zwaliło mi z hukiem trylogię Majiporu przed nosem oświadczając: „jak nie przeczytasz, to ci nie pożyczę innych moich książek!”. Groźba paskudna, bo biblioteczkę ma wyposażoną zacnie i lubię w niej bobrować….  Czytaj dalej »