Nie, to kryminał. I, na całe szczęście, także nie książka obyczajowa. No więc, co to jest? Teoretycznie Fantasy. A praktycznie?
Praktycznie to jedna wielka kpina ze wszystkiego i wszystkich. Z pisarzy, z agentów literackich, z wiejskich działaczy lokalnych, z miejskich pań z ambicjami, ze spotkań z czytelnikami, z naszej mizerii czytelniczej….. i tak dalej i w tym stylu, wyliczać można byłoby długo i radośnie. Lekko w stylu Mrożka i mocno w stylu Chmielewskiej. Autorka chce być zabawna i nawet jej to wychodzi, zasób złośliwego słownictwa ma imponujący, na lekcjach z języka polskiego nie spała, więc – co zdecydowanie rzadkie w dzisiejszych czasach – pisze nie tylko poprawnie stylistycznie ale i ładnie. Podsumowując – pozycja czytelnicza zdecydowanie nie dla ponuraków. Przeczytana w jedną noc, ku lekkiej irytacji męża budzonego co i rusz chichotami oraz kwikami radości. Lekka, łatwa, przyjemna, typowa książka na jesienny, chandryczny wieczór.
Fabryka Słów
Drew Karpyshyn – Mass Effect Podniesienie
Kategorie: Science fictionProjekt Podniesienie – stacja badawcza i szkoła dla biotyków – ludzi, którzy mogą za pomocą talentu i wszczepionej techniki, wytworzyć skrzyżowanie pola grawitacyjnego z magnetycznym (lub jak ktoś woli dosłowne tłumaczenie – wytworzyć efekt masy). Jednym z uczniów jest lekko autystyczna dziewczynka – Gillian, która ma większy potencjał niż inni i na dodatek tatusia-zabójcę uczestniczącego w proludzkim spisku.
Przywódcą spisku jest Człowiek Iluzja mający ambitny plan pozbycia się pozostałych ras (a jest ich kilkanaście) albo przynajmniej zepchnięcia ich w cień.
Gillian jest nie tylko oczkiem w głowie opiekunów z Projektu, ale też Człowieka, który prowadzi na niej własne badania tuż pod nosem naukowców (przy czym niezbyt przeszkadza mu fakt, że stacja jest strzeżona i odosobniona). A przynajmniej prowadził, dopóki Paul Grayson – ojciec dziewczynki, nie stwierdził, że ma dość i nie zniknął z nią i dwójką opiekunów dziecka. Oczywiście Człowiek Iluzja nie może pozwolić, żeby jeden z jego pomagierów zniknął w towarzystwie kosztownego projektu… Czytaj dalej »
Jakub Ćwiek – Kłamca (dwugłos)
Kategorie: Angel fantasy, Fantasy
Wpadła mi w ręce książeczka Jakuba Ćwieka. Omijałam ją dotąd wielki łukiem głównie ze względu na okładkę która kojarzyła mi się z Inkwizytorem” Piekary, a ja zbyt wielką fanką cyklu o Mortimerze nie jestem.
Skoro mnie jednak książeczka dogoniła to ją przeczytałam. Wielkie dzieło to to nie jest. Może w późniejszych tomach ( o ile się nie mylę są 4) autor się bardziej rozkręca, ale pierwsza książka przypomina zbiorek opowiadań.. wróć. Nawet nie zbiorek opowiadań. Zbiorek szkiców do opowiadań. Czytaj dalej »
Wójtowicz Milena – Podatek (dwugłos)
Kategorie: Fantasyby Atisha
Jest taka półka w mojej bibliotece, którą określam mianem skarbnicy. Chciałabym kiedyś być tak bogatą, aby stojące na niej książki oprawić w jednolite, eleganckie okładki. Z drugiej strony…. Biorąc pod uwagę tematykę książek, które z upodobaniem na tej właśnie półce ustawiam, mam pewne obawy, czy te akurat książki w porządnych oprawach czułyby się dobrze. Jedną z TYCH książek jest właśnie „Podatek” Mileny Wójtowicz. Czytaj dalej »
Wojciech Świdziniewski – Kłopoty w Hamdirholm (dwugłos)
Kategorie: FantasyKrasnoludy – jak zwykle – myślą tylko o zysku (i czasami jeszcze o hodowli owiec), więc kiedy klan prosperuje, a kupcy napływają wartkim strumieniem to wszystko jest w porządku. Krasnoludy zadowolone z handlu i z życia (dokładnie w tej kolejności) toczą spokojny i dość rutynowy żywot, dopóki w kopalni nie pojawia się… elfka. I zaczyna się seria nieszczęść, chaosu, dziwnych gości i opowiadań…. Czytaj dalej »
Olga Gromyko – Zawód: Wiedźma (dwugłos)
Kategorie: FantasyWolha uczęszcza do szkoły magii i czarodziejstwa, mieszka w akademiku i co chwilę ma problemy. Jak ktoś zaczyna mieć skojarzenia z Harrym Potterem to niech przestanie mieć. Przestanie mówię! Ta szkoła zamiast zbiorowiska małolatów na koloniach przypomina raczej uniwersytecki wydział nauk ścisłych, a Wolha jako adeptka magii praktycznej jest jedyną dziewczyną na roku. Na dodatek posiada wyjątkowo złośliwe poczucie humoru i nie posiada szacunku dla autorytetów. Parę innych wad też ma. Czytaj dalej »
Tanya Huff – Linie krwi (dwugłos)
Kategorie: Urban fantasyHenry ma sny. Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie to, że wampiry snów nie miewają. Na dodatek śni mu się słońce, czyli wampiryczna wersja Koszmaru z ulicy wiązów , przez co zaczynają go dopadać myśli samobójcze. Vicky stara się wspólnika pilnować i jednocześnie rozwiązać sprawę zaginionej mumii, która najprawdopodobniej wykończyła dwóch pracowników muzeum. Czytaj dalej »





