Cholewa Michał – Algorytm wojny t.1 Gambit

Kategorie: Postapokalisa, Science fiction

W nieodległej przyszłości sztuczna inteligencja ma się zbuntować. I, niczym filmowy Skynet wypowiedzieć wojnę ludzkości. Ze skutkiem łatwym do przewidzenia. Ale ludzie pozostają ludźmi czyli dalej tłuką się między sobą. Walczą na planetach które kiedyś zostały skolonizowane.Walczą o resztki sprzed Dnia – bazy danych, odzyski z wraków. Ponury to świat i skąpany w beznadziei. Czytaj dalej »

Beckett Chris – Ciemny Eden

Kategorie: Science fiction

Ja chcę więcej! Taki okrzyk wydarł mi się z paszczy po przewróceniu ostatniej strony Ciemnego Edenu. A sami wiecie jak rzadko padam przed czymś na kolana. Tym razem padłam i to padłam na płask. W czasach gdy na półkach podpisanych “fantastyka” najczęściej królują książki urągające inteligencji czytającego, znalezienie książki mądrej, ciekawej, a przy tym nie przekombinowanej zasługuje na fanfary. Czytaj dalej »

Kress Nancy – Ogień krzyżowy (dwugłos)

Kategorie: Science fiction

Wreszcie dostała mi się książka Science Fiction, w której autorce udało się wypośrodkować pomiędzy pierwszym i drugim członem nazwy gatunku. Co więcej, autorce udała się niełatwa sztuka wyrwania się z maniery zbędnego dramatyzowania. Choć książka obfituje w zaskakujące zwroty akcji – jej bohaterowie nie hamletyzują, nie drą szat, nie deklamują patetycznie, a co znacznie ważniejsze – działają logicznie i racjonalnie. Nie ma zatem powodu by łapać się za głowę. W Ogniu krzyżowym nie znajdziemy też epatowania technologią, ani “naukawego” – bełkotu który już niejedną książkę sf odesłał na śmietnik. Czytaj dalej »

Weber David, Zahn Timothy – Honor Harrington. Wezwanie do broni

Kategorie: Space opera

honor-harrington-wezwanie-do-broni

Byłam przekonana, że książka mi się nie spodoba. Nie przepadam za solową twórczością Zahna (delikatnie mówiąc). Nie lubię spin offów. Ostatnie tomy z honorverse kojarzyły się jednoznacznie z odcinaniem kuponów. Główny bohater nie miał mieć nic wspólnego z Honor (chociaż to mógł być plus). Z jakiej by strony na to nie spojrzeć wyglądało to źle. I wiecie co? Czasem dobrze jest się mylić. Czytaj dalej »