Hamilton, Peter F. – Otchłań bez snów

Kategorie: Science fiction, Space opera

Jak wiecie, książki Petera Hamiltona pożeram pasjami – tylko tutaj były już Gwiazda Pandory tom 1 i tom 2Judasz Wyzwolony (oba tomy) oraz Upadek Smoka. A przeczytałem ich więcej, ponieważ Hamilton jest pisarzem bardzo płodnym.

Obraz tego jak bardzo płodnym daje liczba informacji którą muszę podać by sprecyzować w którym miejscu jego bibliografii plasuje się Otchłań bez snów: jest częścią Sagi Wspólnoty, a dokładnie pierwszą częścią chronologicznie najpóźniejszej dylogii w Sadze, noszącej tytuł Kronika Upadłych.

Tytuł jest zresztą bardzo trafny: kiedy wreszcie dorwałem się do tej książki, na dwie noce pożegnałem sen…

Czytaj dalej »

Sapkowski Andrzej – Wiedźmin Sezon Burz

Kategorie: Fantasy

 

sezon-burzPięcioksiąg wiedźmiński (i opowiadania) przeczytałam jakiś czas temu w mniej więcej tydzień. Książka wciągnęła mnie kompletnie, a niektóre fragmenty nadal znam na pamięć. Jeśli wtedy ktoś dołożyłby mi dodatkową książkę z ASowego neverneverlandu poleciałabym radośnie czytać ignorując wszystkie pozostałe lektury. Ponad dziesięć lat później, po Trylogii Husyckiej i Żmii podeszłam do Sezonu burz jak pies do jeża, a nawet bardziej ostrożnie, bo książka ponad pół roku przeleżała na półce. Niestety, kiedy po nią w końcu sięgnęłam, okazało się, że wszystkie najgorsze przeczucia się sprawdziły. Czytaj dalej »

Andrzej W. Sawicki – Inkluzja (dwugłos)

Kategorie: Science fiction

inkluzjaCzarne Słońce, które powstało w niewyjaśnionych okolicznościach jest źródłem cennych metali i domem górników. Domem bardzo niebezpiecznym – ciążenie i trujące gazy to drobne niedogodności w porównaniu z potworami czającymi się w korytarzach. Zwalczaniem potworów jak wiadomo zajmuje się wiedźmin i Xiu – główna bohaterka jest właśnie wiedźminką. Zmutowana nie za pomocą eliksirów, tylko nanobotów i genetyki żeby przerwać anomalie przestrzenne generowane przez stwory. Żeby było jeszcze zabawniej towarzyszy jej zbroja bojowa z mózgiem poległego braciszka. Ta dwójka znajduje w korytarzach dziecko, którym Xiu zaczyna się opiekować. Dziecko o dziwo nie ma na imię Ciri. Czytaj dalej »