Nie wiem czy oglądacie serial kryminalny „Castle”, bo ja tak. Dokładniej, nie przerzucam tv na inny kanał jeśli na ekranie zobaczę charakterystyczną parę bohaterów i dość dobrze orientuję się w relacjach pomiędzy postaciami, ale nie rzucam wszystkiego tylko dlatego, że akurat jest pora na kolejny odcinek… Jednak pojawienie się w sprzedaży książki która „gra” w jednym z odcinków, z fotką grającego Castle’a aktora jako autora na tylnej okładce – spowodowała, że brwi uciekły mi prawie na potylicę, a ręce chciwie wyciągnęły się po książkę. Spodziewałam się gniota, ale zabieg marketingowy był tak cwany, że nie mogłam się oprzeć. No, a poza tym byłam ciekawa jak poradził sobie ghostwriter z przeniesieniem na karty książki postaci z serialu. Czytaj dalej »
Author: K. Wal
Burton Jessie – Miniaturzystka
Kategorie: Obyczajowa
„Jestem lekko zawiedziona” mruknęła do mnie koleżanka, od której pożyczyłam „Miniaturzystkę”. Nie zabrzmiało to zbyt dobrze, bo koleżanka oczytana jest nieprzeciętnie, gust ma wyrobiony, a i wyroków nie feruje zbyt pochopnie. Nic zatem dziwnego, że książka przeleżała na półce dobry miesiąc zanim wreszcie zdecydowałam, że to właśnie na nią nadeszła kolej. Przeczytałam i wreszcie rozumiem ten wydany półgębkiem pomruk. Ba, w zasadzie mogłabym mruknąć coś bardzo podobnego. Czytaj dalej »
Reiss Tom – Czarny Hrabia
Kategorie: Biografie - Dokument
Nagrodzona Pulitzerem opowieść o czarnoskórym generale czasów Rewolucji Francuskiej, później oficerze wojsk napoleońskich, ojcu pisarza Aleksandra Dumas i pierwowzorze hrabiego Monte Christo. Czyż po takiej rekomendacji można nie sięgnąć po tę książkę? Można. Ale wtedy sporo się straci. Od razu jednak ostrzegam – jeśli ktoś szuka sensacji czy beletrystyki odzianej w historyczne szatki może sobie tę książkę od razu darować. Czarny Hrabia to książka w pełnym tego słowa biograficzna. I to jej wielki plus. Czytaj dalej »
Canavan Trudi – Złodziejska Magia (Prawo Milenium)
Kategorie: Fantasy
Trudi Canavan, pochodząca z Australii pisarka fantasy powraca z kolejną trylogią. Chociaż jej pierwsze dzieło: trylogia Czarnego Maga nie przypadło mi specjalnie do gustu, a drugie Era Pięciorga nie spodobało się w ogóle, postanowiłam jednak sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Wszak jak mówią niektórzy – autorzy są jak kwiaty – rozwijają się z czasem, przemieniają, dojrzewają. A niektórzy niestety więdną. Więc kto wie, może kolejna książka ukaże mi w pisarstwie Trudi coś czego do tej pory nie zauważyłam? Czytaj dalej »
See Lisa – Marzenia Joy
Kategorie: Obyczajowa
Pisarstwo Lisy See poznałam przy okazji lektury biograficznej „Na złotej górze”. Spodobał mi się ten styl pisania, więc bez obaw sięgnęłam po Marzenia Joy. Na autorce się nie zawiodłam, dalej pisze doskonale. Skrzywiłam się na temat, bo jakoś tak się stało, że ostatnio co i rusz wpadają mi w ręce książki traktujące o komunizmie w tej czy innej odsłonie. I już zwyczajnie mam dość czytania o tym obrzydliwym systemie i jego równie paskudnych sługach. Czytaj dalej »
Mantel Hilary – W komnatach Wolf Hall
Kategorie: Historyczna
O historii Tudorów, a w szczególności historii Henryka VIII i jego licznych żon naczytałam się już wiele. Jednak wszystkie te książki ukazywały mi tamte wydarzenia z dość jednostronnej perspektywy – perspektywy zamieszanych w nie, w ten czy w inny sposób kobiet. Postanowiłam zatem przyjrzeć się tej historii z jeszcze innej strony. Z punktu widzenia królewskich doradców – wszechwładnego do pewnego momentu kardynała Wolsey’a i jego pomagiera tajemniczego Tomasza Cromwella. A nagrodzona Bookerem W komnatach Wolf Hall powieść wydawała się najlepszym wyborem. Czytaj dalej »
Lewandowski Konrad T. – Saga o kotołaku. T.1 Ksin. Początek (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Zaintrygował mnie pomysł, aby bohaterem powieści, ba sagi uczynić kotołaka. Różne „łaki” spotykałam na łamach książek ale koto- łaka jeszcze nie. W dodatku koty, ze względu na swoją wielkość jakoś średnio kojarzą się mi z potworami. Owszem wiadomo, wkurzony kot to niezbyt sympatyczne stworzenie i nawet niewielki potrafi dać do wiwatu, ale żeby zaraz robić z niego bestię żądną krwi? Dusza kociary bardzo zdecydowanie sprzeciwiała się takiemu postawieniu sprawy. Nie było innego wyjścia – trzeba było sięgnąć po książkę. Ksina przeczytałam w jeden dzień. Czy mi się podobał? I tak i nie. Tak, bo chyba nie ma człowieka, który nie lubiłby bajek. Nie, bo w powieści znalazłam sporo niedoróbek, które skutecznie psuły mi lekturę ( i humor). Czytaj dalej »