Lisińska Małgorzata – Tropiciel

Kategorie: Fantasy

  A miało być tak pięknie… Podczas czytania zajawki na okładce zapomniałam zupełnie o tym, że wydawnictwa mają obyczaj mocno rozmijać się w swoich zapowiedziach z prawdą i co prędzej dodałam książkę do koszyka. Wszak miałam dostać coś w stylu Kłopotów w Hamdirholm, absolutnego i wciąż niepokonanego numeru jeden na mojej liście książkowych poprawiaczy humoru ( Numer jeden, bo klasyczne powieści Chmielewskiej są poza wszelką konkurencją).

Jednym słowem, napaliłam się jak norka na seks za stodołą. Czytaj dalej »

Matharu Taran – Summoner (Zaklinacz) t.1 Początek

Kategorie: Fantasy

Do sięgnięcia po tę pozycję zachęciła mnie notka wydawnicza, przedstawiająca Zaklinacza jako fenomen i hit sieci, powieść pisaną niemal na oczach czytelników, zbierającą same dobre recenzje i mnóstwo polubień i poleceń. Jeśli dodamy do tego porównania do Tolkiena –  sami rozumiecie, że rasowy bookeater nie mógł zlekceważyć takiej pozycji.   Zakupiłam. Przeczytałam. Ekhem. Na miejscu Tolkiena zaczęłabym straszyć tych co porównali  Summonera do Władcy Pierścienia. Czytaj dalej »

Brooks Terry – Miecz Shannary (dwugłos)

Kategorie: Fantasy, Postapokalisa

miecz-shannaryKroniki Shannary czytałam pierwszy raz dawno temu, jak miałam fazę na zapoznanie się z klasykami. Klasykami fantastyki oczywiście.
Widać wtedy nie zrobiły na mnie wrażenia – pamiętałam mętnie jakiś świat postapo, jakieś półelfy, straszliwą nudę i to, że nie przebrnęłam przez całą trylogię. Jednak z okazji ekranizacji postanowiłam zrobić drugie podejście. Czytaj dalej »

Michael J. Sullivan – Pradawna Stolica. Tom szósty odkryć Riyrii

Kategorie: Fantasy

stolicaPora kończyć różne cykle które zaczęłam “obgryzać” jeszcze w ubiegłym roku. Wygrzebałam zatem ze stosiku ostatni tom przygód dwóch łotrzyków którzy tak naprawdę łotrami nie byli, choć co tu kryć, niejedno mieli za kołnierzem i wzięłam się za czytanie.  Przedostatni tom przygód Royce’a i Hadriana, pomimo tego, że oceniłam go pozytywnie –  zmęczył mnie  potężnie, więc nie specjalnie spieszyłam się do lektury “Pradawnej stolicy”. Tymczasem okazało się, że ostatnią część Odkryć Riyrii, czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Jak było do przewidzenia, autor wziął się w niej do wyjaśniania wszystkich zagadek i rozwiązywania wszystkich fabularnych węzełków jakie w swojej opowieści pozawiązywał. Czytaj dalej »

Michael J. Sullivan – Zdradziecki Plan Tom 5 Odkryć Riyrii

Kategorie: Fantasy

ZdradzieckiPiąty, przedostatni tom powieści przygodowo – łotrzykowsko –  fantasy,  jest w moim odczuciu jednym z lepszych, jeśli nie najlepszym tomem całego cyklu. Przede mną co prawda jeszcze tom nr 6, ale po przeczytaniu kilkunastu pierwszych stron nie mam wrażenia, aby moja opinia wyrażona w zdaniu powyższym uległa zmianie. Zastanawiam się jedynie, czy na moją opinię o “Zdradzieckim planie” nie wpłynął przypadkiem fakt, że  jest to … najcieńszy tom cyklu, oraz fakt, że tak naprawdę  jest w nim najmniej Royce’a, który, hm… co tu kryć nie jest moim najulubieńszym bohaterem. Wydaje mi się również, że odrobinę zmienił się język i dialogi stały się mniej sztuczne i drewniane. Jest jednak możliwe, że zadziałało po prostu przyzwyczajenie do stylu Sullivana. Czytaj dalej »

Michael J. Sullivan – Nowe imperium/ Szmaragdowy sztorm. Tom 3 i 4 odkryć Riyrii

Kategorie: Fantasy

nowe_imperiumDo kolejnych tomów przygód bohatersko- łotrowskiego duetu przystępowałam nieco podejrzliwie, szukając  tropów tego co, nie podobało się w poprzednich tomach mojej komentatorce z tego bloga. No, bo do licha, wiem, że gusta są niedyskutowalne, ale może to właśnie my wszyscy, tak   zachwycający się Ryrią przegapiamy coś bardzo ważnego, a ona się tego dopatrzyła?   No cóż, jeśli chodzi o język mogę przyznać trochę racji –  błyskotliwy to on nie jest. Z dialogami też bywa różnie. Są doskonałe i są… niczym spod budki z piwem. Ale tu nie do końca jestem przekonana czy za wszystko należy winić autora…. Czytaj dalej »

Karina Pjankowa – Prawa i powinności (dwugłos)

Kategorie: Fantasy

prawa i powinnosciby Lashana

Bycie Władcą to koszmar. Poddani wpatrują się w ciebie jak w obrazek i co chwile czegoś chcą nie zważając na porę dnia czy nocy. Trzeba wysłuchiwać, podejmować rozważne decyzje, opiekować się narodem i sprawiać dobre wrażenie. I tak przez kilka stuleci.
Władca w końcu miał tego dość i pod pretekstem dobrego uczynku postanowił zrobić sobie wakacje. Znaczy wyruszył ratować świat. Czytaj dalej »