Kean Sam – Dziwne przypadki ludzkiego mózgu

Kategorie: Popularnonaukowa

Po nieudanym spotkaniu z neurologią w “Kruchym domu duszy” zdecydowałam się na drugie podejście do fascynującego tematu poznawania funkcjonowania ludzkiego mózgu. Jurgen Thordwald odrzucił  mnie swoim beznamiętnym opisywaniem makabrycznych czasem eksperymentów na zwierzakach i ludziach. Miałam więc trochę obaw co zaproponuje Sam Kean. Czytaj dalej »

Mariusz Wollny – Kacper Ryx (dwugłos)

Kategorie: Historyczna, Przygodowa

Ryx-IMistrz Twardowski wywołuje ducha ukochanej żony króla i owija go sobie wokół palca. W Lublinie ma się odbyć sejm, na którym ważyć się będą losy Polski i Litwy. W Krakowie wrze – jeden z żaków został aresztowany przez władze miasta i na dodatek ktoś ukradł królewską pieczęć. Wszystko to obserwuje Kacper Ryx – wychowanek właścicielki gospody, student medycyny i pierwszy inwestygator królewski. Czytaj dalej »

Wolf Serno – Medyczka z Bolonii

Kategorie: Historyczna

medyczkaNo, Medicus z Saragossy toto nie jest, choć tematyka wielce zbliżona. Brak tej książce tego czegoś, ognia, pasji, namiętności pisania która cechuje publikacje Noaha Gordona. Medyczka jest zwyczajnie…. zbyt ugrzeczniona. Zbyt sztampowa. tylko jak u licha może być ugrzeczniona książka opowiadająca o buncie?  Jak widać może.  Bo teoretycznie Medyczka jest opowieścią o braku zgody na uwarunkowania społeczne w których przyszło żyć bohaterce – uwarunkowania odmawiające kobiecie prawa do kształcenia, prawa do bycia mądrą, prawa do robienia kariery, a czasami prawa do bycia istotą czującą. Czytaj dalej »

Jürgen Thorwald – Stulecie chirurgów

Kategorie: Biografie - Dokument

chirurdzyNiektóre rzeczy czy rozwiązania, wydają się nam tak oczywiste i jasne, że jakoś się nie zastanawiamy jak to było, zanim się pojawiły. I trzeba dopiero książek takich jak “stulecie chirurgów” żeby docenić to co się ma. Wyobrażacie sobie na przykład operację zdejmowania bielma z oka bez znieczulenia? czy w ogóle jakikolwiek zabieg chirurgiczny bez narkozy? Przyznaję bez bicia, mnie na samą myśl o czymś takim robi się słabo, niedobrze i mam ochotę brać nogi za pas.
Podobna ochota nachodziła mnie nie raz i nie dwa w trakcie lektury “Stulecia”. Co prawda, autor nie epatuje makabrycznymi opisami, ale mojej wyobraźni starczyło i to, co napisał, żebym miała, jak to się mówi dość. Czytaj dalej »

Ilona Maria Hilliges – Gwiazdy nad Afryką

Kategorie: Obyczajowa, Podróżnicza

AfrykaZnowu nazbierało mi się książek do recenzowania, więc nie ma innej rady jak rozsiąść się z kubkiem kawy i skrobać….. Ale do rzeczy:
Utrzymana w duchu “Pożegnania z Afryką” , książka przygodowo – obyczajowa, przenosząca nas do pionierskich czasów kiedy najtęższe umysły wydzierały, czasem nieco przypadkowo przyrodzie jej tajemnice. Oto czasy gdy higiena przedoperacyjna nie jest jeszcze niczym oczywistym, cesarki są podejrzane, a przetaczanie krwi to metoda nowatorska i niebezpieczna. To również czasy gdy kobieta która pragnie coś osiągnąć poza kuchnią może spotkać się w najlepszym razie z pobłażliwym traktowaniem, a w najgorszym – z ostracyzmem. Nasza bohaterka, adoptowana córka lekarza który przeniósł się do Afryki, decyduje się na krok w owych czasach nietuzinkowy. Czytaj dalej »

Noah Gordon – Medicus

Kategorie: Historyczna

medicusKsiążka tak potężna i przebogata, że aż trudna do recenzowania. Obserwujemy w niej burzliwe życie człowieka, który poświęca wszystko i wszystkich, włącznie z zaparciem się własnej tożsamości aby zrealizować… no właśnie, co? Czy to bardziej powołanie czy bardziej idea fix, tęsknota za doskonałością?

W skrócie, żeby nikomu nie spojlerować: Historia zaczyna się w Anglii w mrocznych czasach króla Ethelreda Nasz bohater, człowiek z nizin społecznych, wcześnie osierocony przez rodziców obdarzony jest niezwykłym darem – potrafi wyczuć czy osoba której dotyka będzie żyła, czy też jej czas właśnie dobiega końca. Brr. Chyba bym nie chciała być tak obdarowana. Wyjścia są dokładnie dwa: pierwsze zaprzeczyć darowi i uciec na przykład w pijaństwo, drugie zmierzyć się z nim i spróbować pomagać ludziom, którym jeszcze pomóc można. Szybko okazuje się jednak, że wiedza o leczeniu ludzi jaką posiadają przemierzający Anglię wędrowni balwierze, czy ta jaką mogą pochwalić się chrześcijańscy medycy jest niczym wobec tego co umieją i wiedzą kształceni na arabskiej uczelni żydzi. Pragnienie zdobycia tej wiedzy wręcz zżera bohatera. Dla jej zaspokojenia wybiera się w karkołomną na owe czasy wyprawę na wschód, odrzuca miłość, podszywa się pod żyda, zapomina o własnym imieniu i tożsamości, kształci się i pracuje w szpitalu razem z Awicenną, omal nie przechodzi na Islam, wszystko tylko w jednym celu. Aby stać sie najlepszym medicusem.

Teraz już wiecie dlaczego nie używam imienia bohatera. Nie, wcale nie dlatego, że już go zapomniałam. Po prostu nie wiem imienia którego “wcielenia” powinnam używać.