
(3,5 / 5) I tym razem to już na pewno jest koniec. Wszystkie wątki rozwiązane, autorka starannie pozamiatała, nie pozostawiając czytelnikom złudzeń. Jednym słowem kurtyna. Hm… Na pewno? Trudno jest pożegnać się z ulubionymi bohaterami, trudno porzucić świat który się wykreowało.
Sprawdziłam w księgarni i cóż się okazuje? Jest jeszcze tom 3,5 oraz tom 4,5. Acha. Zanim jednak sięgnę po kolejne „dostawki” pora rozliczyć się z piątym tomem Teatru węży. Czytaj dalej »

(4 / 5) Myślałam, że trzeci tom trylogii Teatr Cieni to już koniec historii Krzyczącego w Ciemności, ciemnego maga i jego przyjaciół oraz mniej lub bardziej chętnych sprzymierzeńców. A tu proszę, pojawił się kolejny tom. I kolejne światy w które przyjdzie się zanurzyć Brune’owi. Przyznaję, podchodziłam do tej książki jak pies do jeża, obawiając się, że oto wzorem niektórych innych pisarzy dostaniemy historię ciągniętą za uszy, tylko chyba po to, żeby wierszówka była. Miło się rozczarowałam. Agnieszka Hałas nie obniżyła lotów. 
(0,5 / 5)
(3 / 5) Zachęcona „Kołysanką dla czarownicy” i lekko zniecierpliwiona czekaniem na drugi tom przygód Wilczej Jagody postanowiłam sięgnąć po wcześniejsze książki autorki. O dziwo okazało się, że trochę ich jest. Wybór padł na „spalić wiedźmę”, głównie dlatego, że akcja rozgrywa się w Krakowie. No, a jak się rozgrywa w Krakowie, to dla Krakuski nie ma lepszej zachęty. I tu pierwszy zonk. Owszem, jest Kraków i XXI wiek, ale… na tronie zasiada król o dźwięcznym imieniu Julian, państwo nazywa się Polania, a jednym z najważniejszych dostojników w państwie jest… Pierwsza czarownica. 

(5 / 5)Z autorką spotkałam się przy okazji lektury książki 
(2 / 5) Drugi tom przygód Huberta w świecie post-apokaliptycznym zdecydowanie zawiódł moje oczekiwania. Początek mało zaskakujący, ostatecznie, po takiej jatce jaką urządziła swoim bohaterem autorka na koniec