Dominik W. Rettinger – Brainman (dwugłos)

Kategorie: Satyra polityczna, Science fiction

brainmanKiedy polski autor o brzmiącym z amerykańska nazwisku bierze się za motywy komiksowe może być bardzo śmiesznie albo bardzo żałośnie. Jeśli w dodatku rzeczony autor jest znanym scenarzystą…. czytelnik jest tym bardziej zaciekawiony i tym chętniej sięga po książkę. I tak naprawdę nie wie czego powinien się spodziewać. Czytaj dalej »

Watała Elwira – Seks w królewskich alkowach (dwugłos)

Kategorie: Historyczna

seks-w-krolewskich-alkowachSławomir Koper, specjalista od książek historyczno-plotkarskich, dorobił się konkurencji. Pani Watała co prawda znalazła dla siebie trochę inną niszę wydawniczą – koncentruje się głównie na seksie na różnych dworach, ale treść książek czasem się pokrywa z tym, co wydawała Bellona.
Książka wygląda kusząco – sztywna oprawa, porządny biały papier, kredowa wkładka z portretami władców i ich żon. Wydania Bellony mogą się spalić ze wstydu, ale w końcu nie należy oceniać książki po okładce.

Czytaj dalej »

Szmidt Robert J. – Alpha Team (dwugłos)

Kategorie: Fantasy, Postapokalisa, Space opera

alphaAutora znałam dotąd z całkiem niezłej Samotności Anioła Zagłady, więc za Alpha Team brałam się bez złych przeczuć, za to z nadzieją na kolejną całkiem niezłą postapokalipsę (co sugerowała nawet okładka). Niestety, po dwóch całkiem niezłych opowiadaniach snujących wizje świata „po”, a dokładniej Polski „po”  i jednym niezbyt udanym, autor w moim odczuciu wykonuje mentalnego fikołka i przenosi się w klimaty typowej fantasy, by na koniec znowu wywinąć fikołka i przenieść się w klimaty rodem niemalże z Obcego. Czytaj dalej »

Joel Shepherd – Sasha (Próba krwi i stali t.1) (dwugłos)

Kategorie: Fantasy

sashaNamnożyło się ostatnio książek, których bohaterkami są kobiety bądź młode dziewczyny.  Schemat takiej opowieści jest dość oklepany. Ona, zazwyczaj jest księżniczką, lub inną wysoko postawioną osóbką. Dowiaduje się, że jej rodzina wyczynia niegodziwe rzeczy. Ona buntuje się i zrywa z rodziną. Znajduje sobie mistrza który rozwija jej nadzwyczajne wrodzone talenta do używania ostrego kawałka metalu. Wraca, wygrywa, włada sprawiedliwie.  Podejrzewam, że moglibyście podać tytuł niejednej książki napisanej wg. tego schematu. Nie dziwcie się zatem, że do Sashy podeszłam z dużą dozą podejrzliwości spodziewając się albo powielenia wspomnianego wyżej schematu, albo też „książki na motywach gry o tron”, jak zgryźliwie określa literaturę naśladowców Martina pewien mój znajomy. A tu nic z tego. Czytaj dalej »