Morgan Richard – Stal nie przemija

Kategorie: Fantasy

stal-nieRicharda Morgana poznałam jako pisarza powieści kryminalno – sensacyjno – science -fiction.  Jego Modyfikowany Węgiel  i Upadłe Anioły, to jedne z lepszych książek sf jakie zdarzyło mi się czytać i ciągle sobie obiecuję, że wrócę do nich, choćby po to, aby je zrecenzować na tym blogu. Jednak tymczasem, zamiast brać się za to co już mam na półce, złapałam za Stal nie  przemija. Ot ciekawość jaki jest ten Richard Morgan pisarz fantasy, który w dodatku dostał tak życzliwe recenzje… No i zostałam srodze ukarana. Po raz kolejny okazało się, że recenzje recenzjami, a książka sobie. Czytaj dalej »

Montero Carla – Złota skóra

Kategorie: Kryminał

zlota-skoraZłota skóra to trzecia powieść w dorobku poczytnej autorki Carli Montero. Po bardzo udanej Szmaragdowej Tablicy  łączącej romans z wątkami wojennymi oraz średnio udanej Wiedeńskiej grze w której autora spróbowała zmierzyć się z klimatami powieści szpiegowskiej nadszedł czas na kryminał „w starym dobrym stylu”. Dobrze to świadczy o Carli Montero, że nie zasklepia się w jednym , ale eksperymentuje poszukując tego najlepszego dla jej stylu pisarstwa gatunku. Dobrze też dla czytelników – pod warunkiem, że lubią bycie zaskakiwanym. Czytaj dalej »

Ziemiański Andrzej – Pomnik cesarzowej Achai. Tom 3

Kategorie: Fantasy

pomnik-cesarzowej-achai-tom-3Liczyłam, że w trzecim tomie będzie: mniej dialogów, więcej akcji, więcej wyjaśnień, a postacie zaczną coś robić zamiast tylko płynąć z prądem. W końcu to już cała (druga) trylogia, wypadałoby, żeby w końcu się coś zaczęło dziać. Po dwóch tomach raczej nie było szans na jakiś dramatyczny zwrot w stylu i treści, ale miałam nadzieje, że chociaż część z moich życzeń się spełni.

Czytaj dalej »

Tomaszewska-Bolałek Magdalena – Tradycje kulinarne Japonii

Kategorie: Historyczna

tradycje-kulinarne-japoniiKlimat, wyznanie, tradycje sąsiadów, geografia – wszystkie te czynniki (i jeszcze parę innych) wpływają na jedzenie, które też zmienia się wraz z innymi zwyczajami, filozofiami i ogólnym spojrzeniem na świat. W końcu schabowy z kapustą nie zawsze był tradycyjnym polskim daniem, choćby dlatego, że kapusty kiedyś nie znano.

Czytaj dalej »

Max Kidruk – Bot (dwugłos)

Kategorie: Science fiction

bot-maksym-kidrukWzięty do ręki „Bot” konfunduje.

Z jednej strony – mamy obiecujące nazwisko. No dobrze, obiecujące dla kogoś kto fantastykę pisaną przez ludzi ze Wschodu – Rosjan, Ukraińców i tym podobnych – pochłania z pieśnią na ustach. Do tego jeszcze graficzka która z jednej strony kojarzy mi się z estetyką rasy Exo z Destiny, a z drugiej – z serią webkomiksów Automata / Silverside którą publikują autorzy Penny Arcade. Oba skojarzenia są bardzo przyjemne.

Z drugiej strony mamy wypisany ogromnymi literami tytuł „Bot”, który dla informatyka jest tyleż wieloznaczny, co nieprecyzyjny, i do kompletu jeszcze taki oto wers: „kiedy ludzie stają się nadludźmi, łatwo mogą utracić człowieczeństwo”. No – jasne, z tym że przynajmniej dla mnie znaczy to bardzo niewiele i brzydko pachnie hollywoodzkim dżinglem-tagline’m, który obowiązkowo trzeba dorzucić do każdego filmu.

Oczywiście ocenianie książki po okładce do głupota. Znacznie lepiej te okładki jednak rozewrzeć i zajrzeć do środka. A co czeka w środku?

Czytaj dalej »

Larsson Asa – I tylko czarna ścieżka

Kategorie: Kryminał

czarna-sciezka„I tylko czarna ścieżka” to trzecia część cyklu kryminalnego tej autorki, połączonego postacią prawniczki Rebeki Martinsson.
W poprzednich opowieściach Autorka ze znawstwem i pewnego rodzaju lubością „dowalała” kolejnym Kościołom – jak nie „przebudzeniowym”, to oficjalnemu szwedzkiemu Kościołowi luterańskiemu. Stąd moje pierwsze pytanie przy lekturze – który z nich zostanie złośliwie opisany tym razem? A tu zaskoczenie – negatywnym bohaterem tła społecznego jest wielki biznesmen, wywodzący się ze społecznych nizin. Czytaj dalej »

Shusterman Neal – Podzieleni

Kategorie: Satyra polityczna, Science fiction

podzieleniMało jest książek które tak walą czytelnika przez łeb, jak Podzielni. Może dzieje się tak dlatego, że dookoła nas toczą się właśnie spory światopoglądowe, które autor umieścił u podstawy swojej historii. O co chodzi? O prawo do aborcji. W książce spory na ten temat doprowadziły do wielkiej „wojny moralnej”. Wojny w całkiem dosłownym tego słowa znaczeniu, wojny w której oddziały wojskowe mające rzekomo  rozdzielać zwolenników aborcji  lub jej przeciwników opowiadały się po jednej  lub drugiej ze stron. W efekcie uchwalono Kartę Życia. Zgodnie z nią życie dziecka jest chronione od poczęcia do 13 urodzin. Potem rodzice mogą zdecydować czy dziecko im „pasuje” czy też przekazać go do „podzielenia”, czyli mówiąc wprost rozparcelować na części. Przy czym koszmar tego pomysłu polega na tym, że postęp medycyny pozwala na… dokonanie tego bez zabijania „dzielonego”. Czytaj dalej »