To już trzecia książka tego autora która zawitała na nasz rynek wydawniczy. I moim zdaniem – z tych trzech najsłabsza. W przeciwieństwie do pozostałych dwóch pozbawiona jest tego czegoś co sprawiało taką frajdę przy lekturze poprzednich ( dawno temu opisałam je na tym blogu). Przede wszystkim zabrakło innego, pod innym kontem spojrzenia na opisywaną historię. Wszystko mamy tak jak nas uczono na lekcjach – wredny i pyszny ród Dudleyów z królewskimi ambicjami kontra równie wredny i ambitny ród Greyów, plus Cecil który pomagając Elżbiecie jednocześnie piecze swoje własne pieczyste. Czytaj dalej »
David Weber, Jane Lindskold – Piękna Przyjaźń (dwugłos)
Kategorie: Science fictionKrólestwo Manticore. Niedawno zasiedlona planeta Sphinx. Jedenastoletnia Stephanie Harrington nudzi się śmiertelnie. Zima, trwająca kilkanaście ziemskich miesięcy, już minęła, ale dziewczynka mieszkająca z rodzicami w położonym na uboczu domu nie ma co robić. Wycieczki do pobliskiego miasteczka są bardzo rzadkie, a nawet kiedy są, to Steph nie wykazuje zbytniego entuzjazmu – niezbyt dogaduje się z lokalnymi dziećmi. Rodzice – weterynarz i biolog molekularny są zbyt zajęci żeby iść z nią do ukochanego lasu, a sama się tam wybrać nie może, że względu na drapieżniki. Matka podsuwa jej więc wyzwanie – ma złapać tajemniczego złodzieja, który ze szklarni na całej planecie wykrada… seler. Czytaj dalej »
Martyna Raduchowska – Szamanka od umarlaków (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Ida jest nieszczęśliwą studentką. Następną, rany, niech mnie ktoś dobije, no ile można?! Studentka jest tym razem z rodzimego chowu, a nie z importu zza wschodniej granicy. Po chwili okazuje się, że nieszczęście Idy nie jest klasycznie już związane z magicznymi studiami i/lub brakiem funduszy, tylko tym, że chce uczęszczać na zwykłe, niemagiczna studia (o fundusze akurat nie musi się martwić). Ku jej ubolewaniu spełnienie marzeń utrudniają jej: magiczna rodzina i…. pałętający się za nią umarli. Na dodatek po pierwszej imprezie w akademiku umarli ze spotykanych okazyjnie sztuk rozmnożyli się do sporego stada, które wszędzie za nią łazi, więc Ida chcąc nie chcąc (zdecydowanie nie chcąc) trafia na szkolenie do ciotki Tekli. Czytaj dalej »
Elżbieta Cherezińska – Korona śniegu i krwi (Odrodzone królestwo t.1)
Kategorie: Fantasy
Czy zdarzyło się Wam kiedyś w trakcie lektury złapać za głowę i poprosić logikę oraz zdrowy rozsądek, żeby siadły sobie gdzieś w kąciku i nie wydzierały się za głośno, bo mimo wszystko chcecie przeczytać książkę do końca? Mnie coś takiego zdarzyło się właśnie przy lekturze Korony… Kiedy zaczęłam ją czytać – już na początku dość nerwowo przejrzałam notkę o autorce zastanawiając się jednocześnie co też zażywa i w której aptece to sprzedają. Ale kiedy skończyłam książkę nie byłam już tak rozeźlona.
Przede wszystkim trzeba docenić autorkę, że odważyła się ruszyć na tereny zajęte dotąd przez takie tuzy jak Bunsch, Gołubiew , Zofia Kossak czy po części Kraszewski. Ukłon należy się jej również za fakt iż na tapetę wzięła mało znany i trudny ze względu choćby na ilość wątków schyłkowy okres rozbicia dzielnicowego. Czytaj dalej »
Jaye Wells – Mag w czerni (dwugłos)
Kategorie: FantasyBlogaska o Sabinie Kane ciąg dalszy. W poprzednim tomie bohaterka dowiaduje się, że ma siostrę bliźniaczkę, wychowywaną przez magów. Skoro do domu nie za bardzo może wrócić to jedzie ją poznać.
Zabójczyni ląduje w obcym mieście i już na wstępie dzięki swojej arogancji pakuje się w kłopoty – siebie i cały konwent magów przy okazji też. Potem jest już tylko większy bajzel. Czytaj dalej »
Thorwald Jurgen – Stulecie detektywów
Kategorie: Biografie - Dokument
(4 / 5) Kiedy oglądamy seriale policyjne – zwłaszcza te zachodnie, nie da się nie zauważyć jak wielką pomocą w dochodzeniu może być doskonała praca laboratorium kryminalnego. Wspaniałe laboratoria i metody zwłaszcza w zestawieniu z siermiężnymi metodami i możliwościami naszej policji mogą wywoływać tylko jęk zazdrości. Tymczasem, jak przekonuje nas lektura stulecia detektywów – to w Europie narodziła się współczesna kryminalistyka. Na 700 stronach niełatwej lektury czytamy o początkach systemów identyfikacji, o tym jak rodziła się medycyna sądowa, o niełatwej drodze jaką musieli przebyć toksykolodzy sądowi zanim ich odkrycia zostały zaakceptowane, czy wreszcie o narodzinach balistyki sądowej. Czytaj dalej »
Joe Abercrombie – Bohaterowie (dwugłos)
Kategorie: Fantasy
Długo zabierałam się za pisanie tej recenzji.
Rzadko bowiem trafiają się mi książki o których nie wiem co napisać. Tymczasem Bohaterów odłożyłam z kompletnym chaosem w głowie i zamętem w uczuciach.
5 dni. Tyle trwa akcja opisana na 742 stronach książki. Pięć koszmarnych dni jednej bitwy. Jednej bitwy w trakcie jednej głupiej, niepotrzebnej wojenki. Zresztą, mój Boże czy są potrzebne wojny? Każda zaczyna się tak samo – od czyjegoś rachunku ekonomicznego, podlanego butą egoizmu, czasem strachu. Nie inaczej jest w Bohaterach. Północ jest uboga i zacofana technologicznie. Ludzie z północy zmagają się z ciężkim paskudnym klimatem i z własnym ubóstwem. Ich jedyną nadzieją na zmianę losu jest wstąpienie do armii tego lub tamtego watażki i „nahapanie” się łupów. I chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć jak złudna to nadzieja. Południe jest bogate. Ma dostęp do morza, nie najgorszy klimat, rozwinięty handel. Jest…. „cywilizowane” – no przynajmniej dla tych z północy. Południowych, zwanych też Unionistami nie pcha do wojaczki rozpaczliwa nadzieja na zmianę statusu społecznego. Ich zmusza do walki rozkaz królewski oraz ambicja. Ambicja królewska i ambicja pomniejszych arystokratów. Czytaj dalej »

